Resort edukacji opublikował w poprzednim tygodniu nowy, rozszerzony wykaz czasopism naukowych i recenzowanych materiałów z konferencji międzynarodowych. Zaktualizowana lista wywołała żywe reakcje wśród środowiska naukowego.
W opublikowanym wykazie czasopism punktowanych znalazły się 73 czasopisma, które nie były procedowane ani rekomendowane przez Komisję Ewaluacji Nauki. W przypadku 237 czasopism pojawiła się podwyższona punktacja, która również nie była konsultowana z komisją.
Wiceminister edukacji i nauki pytany w Sygnałach Dnia o zmianę w wykazie powiedział, że "perspektywa właściwa dla ministerstwa jest trochę odmienna od perspektywy poszczególnych publicystów".
Zmiana punktacji ma zapobiec utracie uprawnień przez uczelnie
Wyjaśnił, że w styczniu 2022 roku będzie przeprowadzona ewaluacja poszczególnych uczelni. Podwyższenie punktacji za publikacje naukowe - jak kontynuował wiceminister - ma prowadzić do tego, aby było jak najmniej przypadków utraty posiadanych uprawnień przez uczelnie np. dotyczących swobodnego decydowania o kierunkach studiów, w tym doktoranckich czy nadawania stopni naukowych oraz by ograniczyć przypadki, gdy uczelnie będą miały obniżane subwencje.
- powiedział.
Co z teologią?
Wiceminister odniósł się również do pewnych wątpliwości, które pojawiły się wokół np. teologii w związku z podwyższeniem pismom z tej dziedziny punktów. Zauważył, że jest ona równoprawną dziedziną nauki.
- powiedział wiceminister.
Członek KEN dr hab. Emanuel Kulczycki po ogłoszeniu zmian w punktacji zauważył, że podwyższono ją wielu polskim czasopismom z nauk humanistycznych, społecznych i teologicznych, np. "Biuletynowi Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Wydziału Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego" (z 20 na 70) czy "VOX PATRUM" (z 40 pkt na 100 pkt), "Kościół i Prawo" (z 20 pkt na 70 pkt). Jego zdaniem "kryterium dodawania w tym trybie poza trybem oraz podnoszenia punktacji to +znaczenie dla środowiska naukowego, znaczenie dla dziedzictwa i dyscypliny+ oraz +dowartościowanie pewnych środowisk+".
Bernacki przyznał też, że ubiegłotygodniowa dymisja wiceminister edukacji i nauki Anny Budzanowskiej nie miała związku ze zmianami w wykazie czasopism. - zaznaczył.