Dziennik Gazeta Prawana logo

Studentka kontra Uniwersytet Śląski. Symbol Strajku Kobiet wywołał zamieszanie

3 grudnia 2020, 13:55
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Strajk Kobiet w Warszawie 28 listopada 2020 r (67)
<p>Strajk Kobiet w Warszawie 28 listopada 2020 r (67)</p>/Dziennik Gazeta Prawna
Strajk Kobiet 2020. "Uniwersytet sam potrafi regulować kwestie sporne" – uważa rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. Ryszard Koziołek. Jako przykład wskazuje debatę nt. potrzeby uregulowania kwestii swobody stosowania symboli w przestrzeni akademickiej, jaka odbyła się w uczelni w środę wieczorem.

Strajk Kobiet błyskawica

Podłożem zorganizowania debaty online była opisywana w mediach sytuacja w trakcie zdalnego wykładu z prawa konstytucyjnego sprzed trzech tygodni. Wykładowczyni wydziału prawa i administracji UŚ oczekiwała, aby studentka usunęła ze swojego zdjęcia profilowego symbol Strajku Kobiet. Debata przyniosła m.in. wniosek, że społeczność uczelni nie odczuwa potrzeby zmian jej wewnętrznych dokumentów, określających swobodę wypowiedzi.

Komentując ideę zorganizowania debaty na ten temat prof. Koziołek zaakcentował, że wolność wypowiedzi jest jednym z najistotniejszych elementów wolności akademickiej. Rektor zaakcentował przy tym, że wolny uniwersytet jest fundamentem demokracji.

 – mówił prof. Koziołek.

Zastrzegł, że jednocześnie istotą uniwersytetu jest nieustanny proces kwestionowania praw już sformułowanych.  – wskazał.

Zaznaczył, że w tym aspekcie uniwersytet jest dzieckiem oświecenia, na czele z jego ojcem, Kartezjuszem, który sformułował przekonanie, że początkiem każdego myślenia jest wątpienie.

Nikt nie ma przywileju bycia wolnym od krytyki – to jest fundament uniwersytetu. Ale uniwersytet jest też częścią świata politycznego, świata przekonań religijnych, systemów wartości, które wyznajemy. I w tym względzie uniwersytet także jest dzieckiem oświecenia politycznego w tym rozumieniu, które zawiesza karanie ludzi za poglądy – zastrzegł prof. Koziołek.

 – obrazował.

Jak ocenił, uniwersytet pozostaje w kleszczach tych dwóch założycielskich idei. Jednocześnie dziś, za sprawą demokratycznej technologii, jaką jest internet, możliwość prezentowania indywidualnych poglądów stała się powszechna.

 – pytał rektor UŚ.

Dodał, że wtorkowa debata była też rozmową o zdolności uniwersytetu do samorządzenia się w kwestiach, które nie są opisane albo w ogóle, albo dostatecznie, w przepisach i regulaminach, a także o swobodzie komunikacji w obrębie uniwersytetu.

 – stwierdził prof. Koziołek.

W Uniwersytecie Śląskim trwa nadal postępowanie dyscyplinarne w głośnej sprawie byłej, emerytowanej obecnie wykładowczyni dr hab. Ewy Budzyńskiej, której rzecznik dyscyplinarny uczelni i studenci zarzucili narzucanie podczas wykładów własnego światopoglądu, sprzecznego z aktualnym stanem wiedzy naukowej.

Dr hab. Budzyńska, przez blisko 30 lat wykładająca na uczelni socjologię rodziny, przed ubiegłorocznymi świętami Bożego Narodzenia prowadziła zajęcia, na których opisywała rodzinę m.in. w chrześcijaństwie. W trakcie wykładu miała uznać, że dzieckiem można nazwać "dziecko w łonie matki", a także, że według klasycznej definicji rodzina składa się z "męża, żony, ojca, matki, dzieci, krewnych i powinowatych".

Katowicka prokuratura prowadziła postępowanie przygotowawcze w sprawie tworzenia fałszywych dowodów oraz fałszywego oskarżenia o popełnienie przewinienia dyscyplinarnego. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła w styczniu br. osoba prywatna niemająca związku ani z wykładowczynią, ani studentami. W czerwcu br. postępowanie umorzono, ale potem prokuratura podjęła je ponownie, by umorzyć je znów pod koniec listopada br.

Władze Uniwersytetu Śląskiego stoją na stanowisku, że działania prokuratury godziły w autonomię uczelni, która prowadzi postępowanie dyscyplinarne ws. wykładów dr. hab. Budzyńskiej.

Rzecznik dyscyplinarny UŚ zarzucił dr hab. Ewie Budzyńskiej m.in., że formułowała wypowiedzi - w oparciu o własny, narzucany studentom światopogląd o charakterze wartościującym - stanowiące przejaw braku tolerancji wobec grup społecznych i ludzi o odmiennym światopoglądzie, nacechowane wobec nich co najmniej niechęcią, w szczególności wypowiedzi homofobiczne, wyrażające dyskryminację wyznaniową, krytyczne wobec wyborów życiowych kobiet dotyczących m.in. przerywania ciąży.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj