"Szkoła bez zadań domowych”. Awantura przybiera na sile, rodzice się buntują

| Aktualizacja:

Rodzice buntują się przeciwko nadmiarowi prac zadawanych uczniom. Temat wrócił na fali włoskiego protestu, ogłoszonego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego. 

wróć do artykułu
  • ~ja ja
    (2019-11-13 11:19)
    Obowiązek szkolny POwinien być zniesiony!!!
  • ~piotr
    (2019-11-12 11:14)
    Bez powtarzania nie ma możliwości nauczenia się i zapamiętania. Dzieci coraz mniej czytają, nie uczą się tak jak starsze pokolenie wierszy na pamięć. Nie ćwiczenie pamięci doprowadzi do wtórnego analfabetyzmu. Poziom nabytej wiedzy gwałtownie spada, do tego dochodzi obniżanie dyscypliny - wpajamy dziecku jego prawa. Fakt - mama dziecka pogroziła dość ostro słowami "łobuzowi szkolnemu" za popychanie, wyzywanie jej syna i realne zagrożenie. Odpowiedź łobuza "Pani mnie straszy, pójdę na policję". Źle działa system kierowania do ośrodków wychowawczych, rzadko też Sądy kierują do zakładów poprawczych co powoduje, że nauczyciele z problemem negatywnych zachowań pozostają sami. Rodzice uważają, że są w porządku broniąc na każdym kroku dziecko i usprawiedliwiając. Fakt - przyprowadzony syn klasy VI przez straż miejską z wagarów do szkoły, wezwana mama stwierdza - usprawiedliwiam jego nieobecność bo mam takie prawo. Dokąd zmierzamy?
  • ~lala
    (2019-11-11 08:36)
    Wszystko zależy od tego na jakich nauczycieli trafią dzieci . Mój wnuka lubi chodzić do szkoły , a jego kolega z innej klasy już nie . Obaj mają innych nauczycieli .
  • ~ml
    (2019-11-11 08:13)
    do szkoły też nie nie chodzą, ile tam godzin marnują, a mogłyby siedzieć przed telewizorem, 7 godzin tygodniowo - zgroza, ja 50 lat temu siedziałem po 2-3 dziennie, i co dziwne, żyję,
  • ~tod
    (2019-11-11 03:11)
    nauczyciele podobno do 16 są w szkole wiec niech dzieciom pomogą skoro wyrobić się na lekcjach nie mogą
  • ~oj
    (2019-11-11 03:01)
    tak niech mają zadawane ale nie tyle , szkoła to tez wyścig szczurów ,tak jak w zakładach produkcyjnych podkręcają taśmy aby szybciej do granic wytrzymałości ,powinny być jakieś rozsądne granice ,bo obozy pracy chyba mamy już za sobą!
  • ~Obserwtor
    (2019-11-10 17:29)
    Pozwalniać tych nierobów. Jest tyle absolwentów Pedagogiki że wystarczy aby nierobów zastąpić.
  • ~Ela
    (2019-11-08 12:04)
    Chorzy nauczyciele przestancie mordować dzieci testami i KLASÓWKAMI 50 procent dxuecibw wieku 10 lat popełnia samobójstwo z powodu chorych nauczycieli .
  • ~Loco
    (2019-11-08 12:01)
    W przypadku rodziców, poszedł bym jeszcze dalej.Jezeli pociech odwiedza szkołę 2×W tygodniu, automatyczna promocja do następnej klasy!!!!!! A co tam jakiś nauczyciel będzie się martwił nad biedną latoroślą!!! Czyż nie mam racji??? Wszak wszyscy mamy jakieś traumatyczne doświadczenia związane z nauczycielami. Dość dominacji nauczycieli w szkołach!!!! Szkoła powinna być miejscem gdzie dziecko może w ciepłe spędzić czas w sytuacji gdy kochani rodzice nie mają dla kochanego dziecięcia czasu!!!! Takie jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam.
  • ~Majka
    (2019-11-08 11:19)
    Nie chodzi o to, żeby zadań nie było w ogóle, ale żeby zachować rozsądne proporcje w ich zadawaniu. Syn w I kl. LO na profilu BCH, pisze elaboraty z informatyki i rozwiązuje dziesiątki zadań z matematyki, które zajmują mu kilka godzin dziennie. Trzeba pamiętać, że są jeszcze inne przedmioty. Apeluję zatem o rozsądek, tylko tyle.
  • ~Rodzic
    (2019-11-08 10:09)
    Wszystko ok, ale jeżeli na lekcji przerabia się max 2 zadania, a do domu dziecko dostaje 9-10 stron do zrobienia, to chyba jest coś nie tak. Smutna rzeczywistość.
  • ~.Michał
    (2019-11-08 09:33)
    Powyżej trzeciej klasy szkoła powinna być dobrowolna i płatna. Nikt nie miałby do nikogo pretensji że DOSTAJE WIEDZĘ ZA DARMO.
  • ~Dominik
    (2019-11-08 09:01)
    W gimnazjum miałem najlepszą ocenę ze wszystkich przedmiotów - historii. Nauczycielka potrafiła prowadzić ciekawe lekcje. Choć uczyła nie tylko gimnazjum ale i liceum. To były zajęcia typu: praca w grupach,prezentacje ito. Dzięki temu zainteresowałem się tym tematem. Nie było prac domowych. I jakim cudem na koniec roku miałem 6? Gdy nauczyciel ma pasję,potrafi zainteresować uczniów swoim przedmiotem. Wtedy nauka jest efektywna. A nie zadawanie multum prac domowych przy wyjaśnianiu minimum. A później wstawianie pał do dziennika bo czegoś uczeń nie rozumie. Tak jak u mnie w liceum z matematyki. Parę zadań wytłumaczył nauczyciel a jak nie rozumiesz to Twój problem że nie zdasz. Oczywiście zależy wiele też od ucznia czy chce się uczyć nowych rzeczy. Ale to głównie zadanie nauczycieli żeby uczniowie zainteresowali się danym przedmiotem.
  • ~F/X
    (2019-11-08 08:44)
    Tępy narodek niech dalej głosuje na PiS. Zaszczujcie razem lekarzy, prawników i nauczycieli. Tylko kto was będzie leczył, uczył i bronił w sądach? Lekarzy już dramatycznie brakuje, niedługo taka sama sytuacja będzie w szkolnictwie. A wtedy nawet Jarosław Polskę Zbaw nie pomoże.
  • ~Nauczyciel
    (2019-11-08 07:08)
    A to ciekawe. Właśnie jestem po dwóch zebraniach- jedno u własnej córki w klasie maturalnej i drugie w mojej klasie pierwszej do. SP. W jednej i w drugiej rodzice wręcz żądali prac domowych. Są jednak jeszcze tacy, którym zależy na rozwoju swoich dzieci.
  • ~PopP
    (2019-11-08 07:03)
    Rodzice nie chcą zadań domowych dla swych pociech ponieważ większość rodziców nie potrafi rozwiązać zadań zadanych do odrobienia w domu.
  • ~Tata
    (2019-11-08 06:46)
    Nie chodzi o całkowity zakaz zadawania prac domowych tylko ich ograniczenie. Często zdarza się tak, że nauczyciel zacznie temat a resztę niech się rodzice martwią. Pomysł z zakazem zadawania pracy na weekendy jest dobry. Po co nam wolne niedziele, żeby siedzieć i męczyć i TK już przemeczone dzieciaki. A Gdzie ich dzieciństwo, które mają tylko jedno. Od rozwijania i powielania wiedzy są studia.
  • ~Matka
    (2019-11-08 00:15)
    Poczytałam troszkę waszych komentarzy i widzę, że piszą tu sami nauczyciele i rodzice dzieci już dorosłych lub maluchów (albo takich które się słabo uczą). Ktoś kto ma dziecko w podstawówce wie jak dzieci mają ciężko. Mój 13 letni syn przychodzi ze szkoły o 16.00 zje obiad, siada do lekcji, zrobi pisemne, potem nauka i tak do 20.00 czasami 21:00 zleci. Żeby utrzymać jakiś poziom trzeba się naprawdę starać. A gdzie czas żeby iść na dwór, do kolegi czy na rower, wcale nie chce przy komputerze siedzieć. Ktoś wyżej pisał że to fajnie z dzieckiem lekcje robić, poświęcać swój czas. Ja nie muszę, ale też nie chcę spedzac tak wolnego czasu, wolę z nim pogadać iść na rower, zagrać w karty, a Nie robić lekcje! Moje dzieci zaczynały szkole podstawową z zaciekawieniem, głodne wiedzy, fajne miejsce gdzie można się czegoś dowiedzieć i pogadać z kolegami - teraz starszy syn szkoły N I E N A W I D Z I :-(
  • ~EP
    (2019-11-08 00:03)
    Uważam że prace domowe powinny być. W dzisiejszych czasach dzieci mają dużo wolnego i spędzają czas na odpoczynku przed komputerem lub telefonem. To chyba lepiej jak posiedzi przy książkach.!
  • ~Halina
    (2019-11-07 22:03)
    Mam dorosłe dzieci. Rodzice domagacie się, aby nie zadawać dzieciom, przecież ta chwila poświęcona dziecku przy lekcjach zostaje w pamięci na całe ich życie.Wolicie kupić wypasione komputery i korepetycje, niż z Nimi posiedzieć. Uczcie dzieci szanować ludzi, aby dzieci szanowaly Was.