Neumann na konferencji prasowej w Sejmie ocenił, że szefowa MEN Anna Zalewska "przekroczyła granice arogancji i bezczelności, kiedy wystąpiła (w środę na konferencji) po raz pierwszy od wielu dni i mówiła, że bierze na siebie - jako zasługę, to, że odbyły się egzaminy gimnazjalne". Jego zdaniem, to minister Zalewska odpowiada za strajk i za chaos w oświacie.

Zalewska poinformowała w środę, że w całej Polsce tylko w trzech szkołach doszło do nieprzewidzianych sytuacji, a w pozostałych szkołach egzaminy odbyły się bez zakłóceń. Podziękowała dyrektorom szkół oraz tym, którzy odpowiadali za organizację egzaminów. "Mamy już 5 tys. osób w bazie danych gotowych do tego, by dalej wspierać egzaminy" - podkreśliła szefowa MEN.

Środa jest trzecim dniem strajku nauczycieli.

- To ona (Zalewska) i jej koleżanka z rządu wicepremier Beata Szydło, podnosiły temperaturę sporu w ostatnich dniach. Dzisiaj ta bezczelność i arogancja ma twarz Anny Zalewskiej, która za nic ma wielką pracę, którą wykonali samorządowcy - prezydenci, burmistrzowie i wójtowie, dyrektorzy szkół i nauczyciele, którzy nie zostawili swoich uczniów i przeprowadzili egzaminy. I za to należą im się podziękowania, a nie minister Zalewskiej. Minister Zalewskiej należy się dymisja - podkreślił szef klubu PO-KO.

Wyraził też zdziwienie, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu, które rozpoczyna się w czwartek, wniosek klubu PO-KO o wotum nieufności dla minister Zalewskiej nie będzie rozpatrywany.

Neumann zauważył, że premier Mateusz Morawiecki "mimo trwającego strajku, mimo tygodni przygotowań do strajku i trudnych negocjacji, nie miał do tej pory czasu, żeby spotkać się z nauczycielami, żeby próbować rozwiązać ten kryzys". - Widzimy wyraźnie, że rządowi zależy na zaognianiu sytuacji, na przedłużaniu tego sporu, na podnoszeniu temperatury - ocenił.

- Jesteśmy z nauczycielami. I dziękujemy tym wszystkim samorządowcom, bo mamy mnóstwo sygnałów mnóstwo od prezydentów, burmistrzów, że będą - i mają sposoby prawne na to - działać tak, żeby nauczyciele za strajk dostali pieniądze, żeby nie byli tu pokrzywdzeni finansowo - powiedział poseł PO-KO. Jego zdaniem, rząd w sporze z nauczycielami "abdykował".

Poseł PO-KO Urszula Augustyn przekonywała, że "ani rząd, ani wicepremier Szydło, ani premier Morawiecki, ani (prezes PiS, Jarosław) Kaczyński nie zdali egzaminu". - Zalewska i reszta rządu powinna naprawdę szybko pójść po rozum do głowy, usiąść do negocjacji z nauczycielami i rozmawiać - zaapelowała Augustyn.

Neumann był też pytany o ocenę złożonej we wtorek przez premiera Morawieckiego propozycji "okrągłego stołu" z nauczycielami. Ocenił, że propozycja szefa rządu jest "zadziwiająca", gdyż - jak zauważył - "jeszcze kilka tygodni, miesięcy temu, słyszeliśmy, że reformy, które wprowadził PiS w oświacie, są przełomowe, genialne, i właściwie spowodują, że będzie tylko dobrostan w oświacie". - Dzisiaj od premiera słyszymy że jest potrzeba "okrągłego stołu", żeby naprawić sytuację w oświacie - dodał.

- Jesienią Polacy zadecydują, żeby tę ekipę odsunąć od władzy. Będziemy naprawiać oświatę razem z nauczycielami, razem z rodzicami, razem z samorządowcami, żeby ten bałagan po nich posprzątać - zadeklarował Neumann.