Przedstawiciele rządu zaproponowali kolejne spotkanie z centralami związkowymi w celu przedstawienia na piśmie propozycji, która została zaanonsowana w piątek – powiedział PAP Dworczyk. Ma się ono odbyć w niedzielę w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" przy ul. Limanowskiego w Warszawie.

O rozmowach mówiła również w sobotę w TVN24 przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Dorota Gardias. Powiedziała, że rozmawiała w sobotę ze stroną rządową i ze związkowcami. Mogę powiedzieć, że rozmowy ostatniej szansy odbędą się jutro o godz. 19.00 w CPS Dialog – mówiła. Gardias w piątek w przerwie rozmów rządu z nauczycielskimi związkami zawodowymi mówiła, że z powodu braku porozumienia zaproponowała stronom, że jeżeli któraś z nich będzie miała propozycję, to możemy wznowić rozmowy w niedzielę o godz. 18.00.

Związek Nauczycielstwa Polskiego i oświatowa "Solidarność" deklarują, że wezmą udział w tych ozmowach. Branża Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Forum Związków Zawodowych podaje, że jeszcze nie otrzymała zaproszenia.

"Rząd jest gotów podpisać porozumienie. Jest oferta #nowykontraktspołeczny dla nauczycieli, zakładająca podwyżki. Pan Przewodniczący Broniarz stwierdza, że jutrzejsze spotkanie jest zbyt późno, by zakończyć strajk. Ja jestem gotowa rozmawiać nawet wcześnie rano" – napisała z kolei na Twitterze wicepremier Beata Szydło.

Związkowcy: Rząd przedstawił konfrontacyjną ofertę

Podczas piątkowych rozmów strona rządowa przedstawiała konfrontacyjną ofertę polegającą na radykalnym zwiększeniu pensum (od 25 do 33 proc.), połączoną ze wzrostem średniego (czyli wirtualnego) wynagrodzenia do roku 2023 r. – oceniono we wspólnym komunikacie ZNP i FZZ.  Wskazano w nim, że strona związkowa nie otrzymała – mimo wielokrotnych próśb – oferty w formie pisemnej. Natomiast – jak zauważono – materiały te, w postaci komunikatu prasowego oraz prezentacji, otrzymali dziennikarze na konferencji prasowej strony rządowej, która odbyła się tuż po rozmowach.

W ocenie Związku Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych piątkowa propozycja rządu oznacza: brak realnych podwyżek wynagrodzenia zasadniczego w 2019 roku; znaczącą redukcję etatów nauczycielskich, pogorszenie oferty edukacyjnej w szkołach wiejskich oraz zwiększenie obowiązków i czasu pracy nauczycieli.

ZNP i FZZ podnoszą, że strona związkowa w trakcie negocjacji trwających od 25 marca przedstawiła aż trzy propozycje dotyczące wzrostu wynagrodzeń. Jak wskazano, nie spotkały się one z aprobatą strony rządowej. Związki twierdzą, że również w piątek przedstawiciele rządu nie odnieśli się do propozycji FZZ i ZNP złożonej w środę wieczorem, polegającej na rozłożeniu 30 proc. podwyżki na dwie tury – 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września br.

"Dotychczasowe propozycje rządu nie dają podstaw do odwołania strajku w ramach legalnie toczącego się sporu zbiorowego. Strajk rozpocznie się od 8 kwietnia 2019 roku" – głosi popołudniowy komunikat podpisany przez prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomira Broniarza i szefa Branży Nauki, Oświaty i Kultury FZZ Sławomira Wittkowicza.

Rządowa strona negocjacyjna – prowadząca od kilkunastu dni dialog z nauczycielskimi związkami zawodowymi w ramach Prezydium Rady Dialogu Społecznego – zaproponowała w piątek nowy kontrakt społeczny dla grupy zawodowej nauczycieli, obejmujący podwyżki i zmianę warunków pracy.

Propozycja przewiduje znaczący wzrost wynagrodzeń, uwzględniający także systemowy skok efektywnościowy – zwiększenie wymiaru pensum w kierunku średniej OECD w dwóch wariantach. Wymiernym efektem nowego kontraktu społecznego są wyższe wynagrodzenia, które w 2023 roku miałyby wynieść – w zależności od wybranego wariantu – dla nauczyciela dyplomowanego 7700 zł lub 8100 zł brutto miesięcznie.

Podwyżki objęłyby wszystkie grupy nauczycieli (stażystów, kontraktowych, mianowanych i dyplomowanych). W przypadku ostatniego stopnia awansu zawodowego zakładane są podwyżki od 2100 złotych do nawet 2500 złotych miesięcznie w ciągu czterech lat.

Nauczyciel dyplomowany po wprowadzeniu zmian otrzyma w kolejnych latach, w wariancie pensum 22 h w 2020 – 6128 zł, 2021 – 6653 zł, 2022 – 7179 zł, 2023 – 7704 zł. W przypadku ustalenia pensum na poziomie 24 h (poziom średniej OECD) nauczyciel dyplomowany mógłby liczyć średnio na następujący wzrost wynagrodzenia 2020 – 6335 zł, 2021 – 7434 zł, 2022 – 7800 zł, 2023 – 8100 zł".

Zwiększenie pensum byłoby kroczące i obejmowało cykliczne jego podnoszenie co roku, wraz z przyznaną podwyżką, aż do osiągnięcia pułapu 22 (lub 24) godzin przy tablicy w 2023 roku.

Założenia obejmują także prognozę naturalnych odejść nauczycieli z zawodu (m.in. w związku z emeryturą). Średnia odejść z lat 2010-2018 wynosi w granicach 25-30 tys. rocznie, a 80 proc. odchodzących nauczycieli nie jest zastępowana. Szacunki sugerują, że pozwala to na wprowadzenie zmian bez jakiejkolwiek dodatkowej redukcji kadry. Zaprezentowane przez stronę rządową rozwiązania są dodatkową ofertą obok złożonych już wcześniej.

W poniedziałek na nadzwyczajnym posiedzeniu RDS do dotychczasowych propozycji złożonych przez MEN podczas styczniowych negocjacji wicepremier Szydło dodała skrócenie ścieżki awansu zawodowego, m.in. stażu dla nauczyciela stażysty do 9 miesięcy, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł i zmniejszenie biurokracji. We wtorek w imieniu rządu zadeklarowała "inne ukształtowanie wzrostu wynagrodzeń w oświacie – na zasadzie zmiany w rozdysponowaniu dodatków" tak, by we wrześniu wynagrodzenia nauczycieli wzrosły nie o 5, lecz o ponad 9 proc.

Oświatowa "Solidarność": pozostajemy w sporze do czasu podpisania porozumienia uwzględniającego wynegocjowane postulaty

Rada Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" przyjęła w piątek stanowisko mówiące, że pozostaje w sporze zbiorowym do czasu podpisania ze stroną rządową porozumienia uwzględniającego dotychczas wynegocjowane postulaty NSZZ "Solidarność".

Negocjacje prowadzone z rządem w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" przez jej przedstawicieli były w piątek głównym tematem nadzwyczajnej Rady KSOiW.

Sekcja przypomina, że KSOiW NSZZ "Solidarność" negocjowała: podwyżkę wynagrodzeń w wysokości 15 proc. od stycznia 2019 r.; zmianę systemu wynagradzania (według którego pensje nauczycieli byłyby bezpośrednio powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej; nowy system powinien obowiązywać już od przyszłego roku), a także wycofanie się z niekorzystnych przepisów dotyczących awansu zawodowego i oceny pracy nauczycieli.

"Zespół negocjacyjny KSOiW NSZZ +Solidarność+ czeka na podpisanie porozumienia" – głosi komunikat.

Podniesiono w nim, że dotychczas udało się wywalczyć: 15-procentową podwyżkę wynagrodzeń w 2019 r. (nadal negocjowany jest termin wprowadzenia) oraz deklarację zmiany systemu wynagradzania nauczycieli (na przełomie czerwca i lipca ma zostać przedstawiony projekt zmian systemu wynagradzania, według którego pensje nauczycieli miałyby być powiązane z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej).

Wśród wynegocjowanych punktów wskazano także wycofanie się z niekorzystnych dla nauczycieli przepisów dotyczących awansu zawodowego i oceny pracy nauczycieli (powrót do wcześniejszych przepisów sprzed września 2018 r.) oraz ustalenie minimum wysokości dodatku za wychowawstwo, który ma wynosić 300 zł.

Oświatowa "Solidarność" krytycznie odniosła się zaś do przedstawionej w piątek przez rząd propozycji zwiększenia pensum nauczycieli. Podkreślono, że "na takie zmiany w Karcie nauczyciela nie ma zgody naszego związku".