Inicjatorki przedsięwzięcia napisały cztery pierwsze postulaty.
Pierwszy brzmi: "Żądamy wycofania opartej na fałszywych założeniach, nieprzygotowanej i szkodliwej reformy systemu oświaty, który dewastuje system oświaty", drugi: "Żądamy, aby zmiany opracowali eksperci, uwzględniając czytelnie sformułowane cele oraz rzeczywiste pozytywne, jak i negatywne aspekty obecnie funkcjonującego systemu oświaty", trzeci: "Żądamy prawdziwych konsultacji ze stroną społeczną oraz uwzględnienia jej uargumentowanych zastrzeżeń i postulatów".
W ostatnim z przedstawionych postulatów pada żądanie, aby "zmiany były ograniczone do niezbędnych, doskonalących system oświaty, uwzględniały postulaty uczelni wyższych, wpisywały się w światowe trendy, były zharmonizowane z systemem europejskim, umożliwiającym wymianę uczniów i kontynuowanie nauki na zagranicznych uczelniach".
– powiedziała dziennikarzom Joanna Krysiak, której jedno z dzieci jest teraz w szóstej klasie szkoły podstawowej.
Konferencja prasowa zorganizowana została przed historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej, gdzie 36 lat temu podczas strajku sierpniowego wywieszono tablice z postulatami robotników.
Inicjatywę wsparła Bożena Grzywaczewska, która podczas strajku w Stoczni Gdańskiej współprowadziła na terenie zakładu modlitwy, a jej mąż Maciej Grzywaczewski wraz z Arkadiuszem Rybickim (poseł PO, zginął w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. – PAP) wymalowali farbą na drewnianej sklejce 21 postulatów strajkowych.
– zaapelowała Grzywaczewska.
Ustawy reformujące system szkolny w Polsce zostały w ubiegłym tygodniu uchwalone przez Sejm, a Senat nie wprowadził do nich poprawek. Jeśli podpisze je prezydent, rozpocznie się wygaszanie gimnazjów. Przywrócone zostaną 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea i 5-letnie technika, a w miejsce szkół zawodowych powstaną dwustopniowe szkoły branżowe. Zmiany mają być wprowadzane od roku szkolnego 2017/2018.