Dziennik Gazeta Prawana logo

"Żołnierz" w szkole niemile widziany. Placówki kręcą nosem na odzież patriotyczną

31 maja 2016, 07:50
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Uczniowie w patriotycznych koszulkach
Uczniowie w patriotycznych koszulkach/Agencja Gazeta
Odzież patriotyczna święci triumfy wśród młodych. I to tak duże, że placówki zaczynają wprowadzać obostrzenia dotyczące jej noszenia.

Przynajmniej jedna kolekcja na sześć miesięcy, kilkadziesiąt procent wzrostu sprzedaży rok do roku – rynek odzieży patriotycznej to obecnie jeden z najdynamiczniej rozwijających się sektorów branży. Jeszcze niedawno sklepy działały wyłącznie w internecie, dziś otwierają własne placówki i wstawiają ubrania nawet do znanych sieci sportowych. Wysyłają też kolekcje za granicę. – – przyznaje Paweł Szopa, współwłaściciel marki Red is Bad.

Nowa moda zaczęła zwracać uwagę nauczycieli. W statutach szkół pojawiają się zapisy, które ograniczają swobodne noszenie podobnych ubrań. Ostrzeżenie pojawiło się też w branżowej gazecie nauczycielskiej.

"Patriotyczna rewia mody w szkole. Jak reagować na to zjawisko" – zastanawia się psycholog Magdalena Goetz na łamach "Głosu Nauczycielskiego", tygodnika wydawanego przez Związek Nauczycielstwa Polskiego.

Podpowiada, że najlepszym rozwiązaniem byłoby opracowanie przez szkołę polityki dotyczącej tego typu odzieży. Jej zdaniem , ale – pisze.

Z artykułu tłumaczy się Jakub Rzekanowski, redaktor naczelny „Głosu Nauczycielskiego”. – – wyjaśnia. I podaje przykład: –

Politykę ubioru faktycznie tworzy coraz więcej polskich szkół. Wnikliwe zapisy ograniczające swobodę w doborze stroju są popularne zwłaszcza w gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych. Na przykład Gimnazjum nr 2 w Zielonej Górze czy Gimnazjum nr 3 w Policach regulaminami uniemożliwiają noszenie np. ubrań z militarnymi motywami czy podkreślających przekonania ucznia lub przynależność do subkultury. – – mówi dyrektor Artur Zagórski. Tak samo swoje obostrzenia tłumaczą inni szefowie placówek.

– ocenia jednak Sławomir Broniarz, prezes ZNP. –

Zakazy szczególnie popularne są w placówkach działających na terenie dużych miast i przylegających do nich satelitów. – – mówi dyrektor zespołu szkół im. Generała Maczka w Bliżynie.

Producenci mają świadomość, że moda pozwala im zarobić. Uważają jednak, że przynosi młodym także dużą wartość – dzięki koszulkom zaczynają się interesować historią, odkrywając jej ciekawe karty. Dodają też, że to, co dzieje się w Polsce, od dawna ma miejsce np. w Wielkiej Brytanii, Francji, nie mówiąc już o Stanach Zjednoczonych – barwy narodowe towarzyszą obywatelom w każdej sytuacji. Nauczyciele boją się jednak, że koszulki będą wywoływać u uczniów negatywne emocje i staną się wyrazem buntu.

Właściciele sklepów z odzieżą patriotyczną studzą emocje. Jak podkreślają, także w koszulkach zmienia się moda i po fali dużych, skomplikowanych nadruków do łask wracają wzory dyskretne. – – mówi Paweł Szopa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj