Dziennik Gazeta Prawana logo

Ujawnił kulisy spotkania w Pałacu Prezydenckim. "Jestem załamany poziomem"

18 grudnia 2025, 14:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paweł Mrozek, Karolina Stanek, Igor Grochal
Założyciel i przewodniczący Akcji Uczniowskiej Paweł Mrozek pod Pałacem Prezydenckim/PAP
Paweł Mrozek z inicjatywy "Akcja Uczniowska" ujawnił kulisy spotkania w Pałacu Prezydenckim, które było poświęcone reformie edukacji. Powiedział, że Kancelaria Prezydenta celowo nie zaprosiła przedstawiciela Ministerstwa Edukacji Narodowej. MEN określono przy tym mianem "eksperymentu".

"Akcja Uczniowska" była jedną z organizacji zaproszonych na spotkanie w Pałacu Prezydenckim ws. reformy edukacji. Byłem na sali jedynym uczniem i jestem załamany. Znaczna większość organizacji obecnych na spotkaniu reprezentowała środowiska prawicowe i konserwatywne. Po stronie opowiadającej się za reformą byliśmy my – Akcja Uczniowska – oraz Związek Nauczycielstwa Polskiego. W praktyce oznaczało to trzy osoby wobec około pięćdziesięciu uczestników prezentujących stanowisko przeciwne zmianom– powiedział Paweł Mrozek, założyciel inicjatywy.

"Dano mi odczuć, że nie mam prawa głosu"

Podkreślił, że jest zaszczycony zaproszeniem do Pałacu Prezydenckiego, ale jednocześnie rozczarowany i "załamany poziomem tej debaty". Uważamy, że jeśli procedowany jest tak ważny temat, jak zmiany w edukacji, to należy wysłuchać obu stron z zachowaniem proporcji.” – dodał.

Jego zdaniem, argumenty podnoszone podczas spotkania miały w dużej mierze charakter nie merytoryczny, lecz interpretacyjny. Dominowały narracje o rzekomej ideologizacji i indoktrynacji, a głos uczniów był traktowany przedmiotowo, nie podmiotowo – jakbyśmy byli elementem reformy, a nie jej adresatami. Dano mi odczuć, że jako młody człowiek nie mam prawa głosu i powinienem podporządkować się światu dorosłych, niezależnie od tego, co on robi. Nie zabrakło również nieprzyjemnych komentarzy w moją stronę podczas spotkania i uśmiechów podczas wystąpienia– relacjonuje 18-letni licealista.

Reforma edukacji "ogranicza wolność"

Od przeciwników reformy padły zarzuty, że ogranicza ona wolność, że polska szkoła przestanie uczyć, że dochodzi do likwidacji obowiązku nauczania i w efekcie likwidacji szkoły jako takiej, a także że podstawa programowa nie będzie w ogóle realizowana. Główny zarzut prawicy? Trudno go precyzyjnie określić, bo podczas spotkania nie padły merytoryczne konkrety poza ogólnikowymi hasłami o "zabieraniu tożsamości kulturowej i narodowej" oraz o tym, że reforma stanowi "groźny eksperyment" dla polskiej szkoły - mówił uczeń.

Ujawnił tak, że szef Gabinetu Prezydenta RP poinformował podczas spotkania, że Kancelaria Prezydenta celowo nie zaprosiła przedstawiciela Ministerstwa Edukacji Narodowej – ani minister Barbary Nowackiej, ani jej zastępczyń. MEN określono przy tym mianem „eksperymentu” - poinformował uczeń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj