Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy trend w szkołach. Nauczyciele próbują przechytrzyć niesprawiedliwy system wynagradzania

22 października 2025, 09:50
[aktualizacja 23 października 2025, 16:38]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
nauczyciel
Nowy trend w szkołach. Nauczyciele próbują przechytrzyć niesprawiedliwy system wynagradzania/Agencja Gazeta
Czy wszyscy nauczyciele powinni mieć takie samo wynagrodzenie, niezależnie od przedmiotu, którego uczą i liczby dzieci? Jak wynika z opinii samych pedagogów i dyrektorów szkół, taki podział nie jest zbyt sprawiedliwy. Jednymi z najbardziej poszkodowanych i ciężko pracujących są poloniści. MEN pracuje nad zmianą systemu wynagradzania w szkołach.

Jak zauważa dziennikarka Radia ZET, która przeprowadziła rozmowy z dyrektorami szkół, wiele placówek mierzy się z brakiem polonistów. Ci, którzy uczą polskiego, nie tylko odchodzą na emerytury, urlopy dla poratowania zdrowia, ale także coraz częściej przekwalifikowują się, np. nauczycieli współorganizujących kształcenie.

Wszyscy poloniści, których znam, szukają studiów podyplomowych najlepiej dających uprawnienia do bycia nauczycielem wspomagającym. Od zaprzyjaźnionych szkół słyszę to samo. Za chwilę będzie brakowało polonistów – powiedziała Dorota Kuchta, dyrektorka Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 w Legionowie.

Polonista siedzi po nocach, sprawdza wypracowania

Nauczyciel wspomagający, pracuje z uczniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych m.in. ze spektrum autyzmu. Zajmuje się danym uczniem lub maksymalnie kilkuosobową grupą uczniów podczas lekcji np. matematyki, czy biologii. Tłumaczy im polecenia, pomaga zrozumieć przedstawiany materiał.

To zupełnie inna praca. A taki polonista siedzi po nocach, sprawdza wypracowania, klasówki, przygotowuje do matury, egzaminu ósmoklasisty, konkursów, pisze diagnozy. Wiem, bo sama to robię – przyznaje Kuchta. Przypomina, że kiedyś za sprawdzanie wypracowań, testów był dodatek dla polonistów, ale został zlikwidowany.

Zarobki nauczycieli powinny być zróżnicowane?

Czy zarobki nauczycieli powinny być zróżnicowane w zależności od od przedmiotu, czy liczby dzieci w klasie? Pomysł ten był analizowany przez PiS, ale nie została przedstawiona żadna propozycja. Potrzebna jest kompleksowa zmiana statusu zawodowego nauczyciela. Nie może być tak, że nauczyciel w Kielcach w liceum mający w klasie maturalnej 30 uczniów zarabia tyle samo, albo mniej, co nauczyciel, z całym szacunkiem, wychowania fizycznego w wiosce, gdzie w klasie jest pięcioro dzieci – mówił podczas jednej z wizyt w woj. świętokrzyskim Przemysław Czarnek, ówczesny minister edukacji.

Co ciekawe w podobnym tonie wypowiadają się obecne władze oświatowe. Katarzyna Lubnauer na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego zapewniła, że przygotowywane jest "kompleksowe rozwiązanie" dotyczące pracy czasu nauczyciela w powiązaniu z wynagradzaniem. Zdecydowaliśmy się na to, żeby całościowo zająć się kwestią rozliczania pracy nauczyciela, czasu pracy nauczyciela, kwestią Karty Nauczyciela, kwestią finansowania - powiedziała. Nie wiadomo, czy znajdą się tam rozwiązania dotyczące innego wynagradzania polonistów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj