Chęć zdawania egzaminu z geografii zadeklarowało 71,6 tys. tegorocznych absolwentów liceów ogólnokształcących i techników, czyli 26,6 proc., a z historii sztuki - 3 tys., czyli 1,4 proc.

Geografia od lat znajduje się w grupie przedmiotów najchętniej wybieranych przez maturzystów - zajmuje drugie miejsce, po języku angielskim na poziomie rozszerzonym. Historia sztuki należy do przedmiotów rzadko wybieranych.

W środę maturę z geografii i historii zdawać będą także abiturienci z wcześniejszych roczników.

Egzamin z geografii rozpocznie się o godz. 9, a z historii sztuki o godz. 14.

Maturzysta musi przystąpić do trzech obowiązkowych pisemnych egzaminów: z języka polskiego, z języka obcego i z matematyki na poziomie podstawowym, a ponadto do co najmniej jednego pisemnego egzaminu z grupy tzw. przedmiotów do wyboru - maksymalnie do sześciu.

W grupie przedmiotów do wyboru są: biologia, chemia, filozofia, fizyka, geografia, historia, historia sztuki, historia muzyki, informatyka, język łaciński i kultura antyczna, wiedza o społeczeństwie, języki mniejszości narodowych i etnicznych, język regionalny, a także matematyka, język polski i języki obce nowożytne. Egzaminy z przedmiotu do wyboru zdaje się na poziomie rozszerzonym. Dlatego do tej grupy zaliczane są także na tym poziomie matematyka, język polski i języki obce, które są obowiązkowe na poziomie podstawowym.

Abiturienci muszą przystąpić także do dwóch egzaminów ustnych: z języka polskiego i języka obcego.

Aby zdać maturę, trzeba uzyskać minimum 30 proc. punktów z egzaminów obowiązkowych. Wynik egzaminu z przedmiotu do wyboru nie ma wpływu na uzyskanie świadectwa maturalnego (nie ma progu zaliczeniowego), służy tylko przy rekrutacji na studia.

Abiturienci, którzy nie mogą przystąpić do egzaminów w sesji majowej, a uzyskali zgodę dyrektora Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej, mogą przystąpić do nich w sesji dodatkowej w czerwcu.

Wyniki matur zostaną ogłoszone 4 lipca.

Maturzysta, który nie zda jednego obowiązkowego egzaminu, ma prawo do poprawki pod koniec sierpnia. Ten, który nie zda więcej niż jednego egzaminu, może je poprawiać dopiero za rok.