Nową propozycję wzrostu płac pracowników budżetówki rząd przedstawi Radzie Dialogu Społecznego (RDS). O decyzji Rady Ministrów poinformował we wtorek 9 czerwca premier Donald Tusk.
Nauczycielka: Musimy iść drogą górników
Wzrost o pół procenta oburzył nauczycieli. "Musimy iść drogą górników, zrobić strajk generalny na miesiąc, bez opieki w szkołach, żeby społeczeństwo poczuło, że bez tych opluwanych nauczycieli nie da rady. Wtedy może coś dotrze" - napisała jedna z nauczycielek dyskusji w mediach społecznościowych. "Na rękę nauczyciel początkujący powinien zarabiać 8 tysięcy żeby młodzi przyszli do tak trudnej i odpowiedzialnej pracy. Brak szacunku dla nauczycieli i ich wykształcenia" - dodała inna.
"Podwyżka ok. 130-150zł miesięcznie na rękę to chyba jakiś żart. I każą nauczycielom się tym zachwycać" - skwitowała nauczycielka. "Kolejny sukces ZNP! 3 proc. zamiast 2,5! Dziękujemy! O to chodziło?" ironizuje inna.
Nauczyciele mają w pretensje, że w Sejmie nie jest procedowany obywatelski projekt nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela, zakładający powiązanie wysokości wynagrodzeń nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce. Ponowne pierwsze czytanie projektu autorstwa ZNP przeprowadzone było w styczniu 2024 r. Wtedy za dalszymi pracami nad projektem opowiedziały się wszystkie kluby poselskie. Potem projekt trafił do komisji, a potem podkomisji sejmowej, gdzie został "zamrożony".
"Propozycja głęboko niesprawiedliwa"
Wcześniej prezes ZNP Sławomir Broniarz odniósł się do informacji o wzroście wynagrodzeń w strefie budżetowej o 2,5 proc. To wysokość szacowanego wskaźnika inflacji. Zdaniem prezesa ZNP to "propozycja głęboko niesprawiedliwa". Broniarz zapowiedział, że związek podejmie działania. Centrale związkowe zażądały co najmniej 15 proc. podwyżki dla budżetówki.
Wzrost płac o 3 proc. zamiast 2,5 proc. oznacza, że w przypadku wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli stawki wzrosną o 159-191 zł brutto (w pierwszej grupie zaszeregowania). To ok. 29-32 zł więcej, niż przy waloryzacji płac o 2,5 proc.
Nauczyciele odchodzą z zawodu
Z badania przeprowadzonego w ramach projektu realizowanego przez Uniwersytet Warszawski na zlecenie ZNP wynika, że wysokość wynagrodzenia jest podstawowym czynnikiem, dlaczego nauczyciele decydują się na odejście z zawodu. Wiceprezes ZNP Urszula Woźniak przypomniała, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce w 2024 r. wynosiło 8161 zł, a w tym roku wynosi 9562 zł, czyli od 2024 r. wzrosło o 1400 zł. W tym samym czasie wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego wzrosło o z 5915 zł brutto do 6397 zł brutto, czyli o 482 zł.