Dziennik Gazeta Prawana logo

Tak będzie wyglądała NOWA MATURA. Większość uczniów nie zdałaby. "Nie każdy musi mieć maturę"

7 maja 2018, 10:46
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Matura w XLI Liceum Ogólnokształcącym im. Joachima Lelewela w Warszawie
Matura w XLI Liceum Ogólnokształcącym im. Joachima Lelewela w Warszawie/PAP
Egzamin dojrzałości będzie trudniejszy. Uczniowie będą musieli popisać się znajomością kilkudziesięciu lektur. Będzie mniej zadań testowych. Największa zmiana polega jednak na czym innym. – Aby zdać maturę, trzeba będzie osiągnąć co najmniej 30 proc. z jednego przedmiotu dodatkowego – mówi szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik.

Teraz trzeba podejść do egzaminu, ale nie trzeba go zaliczyć, by dostać dyplom. Gdyby zastosować to kryterium do ubiegłorocznych licealistów, matury nie zdałoby 63 proc. z nich. W rzeczywistości zdało 84 proc.

Licea mają być więc bardziej elitarne niż dotychczas. – – mówi Małgorzata Lorek, dyrektor zespołu szkół geodezyjno-drogowych, która popiera zmiany. Nowa matura po raz pierwszy odbędzie się w 2023 r. Zdawać ją będą obecni uczniowie VII klasy. Tegoroczni maturzyści rozpoczęli egzaminy w piątek. Za nimi już test z polskiego, dziś zmierzą się z matematyką.

Trudniejsza matura wzbudza kontrowersje

Poloniści boją się powrotu klucza. Zmianom kibicuje za to była minister z PO.

Zmiany na nowej maturze będą dotyczyć zwłaszcza przedmiotów humanistycznych. Szerszy zestaw lektur, nowe zadania na językach obcych i więcej pytań otwartych. Dziś na poziomie podstawowym z języka obcego jest tylko jedno takie. Zdaniem Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, która pracuje nad nową wersją testów, to za mało. – – tłumaczy szef CKE Marcin Smolik.

Nie ulega wątpliwości, że matura będzie bardziej wymagająca. Ale czy przez to także bardziej elitarna? – – uważa Smolik. Ale nie wszyscy się z nim zgadzają.

Dariusz Chętkowski, polonista z jednego z łódzkich liceów, przekonuje, że podniesienie poziomu to tylko straszak na nauczycieli i uczniów. Co prawda zgadza się, że uczniowie powinni więcej czytać, ale nie jest przekonany, czy obowiązek wykazania się znajomością lektur na maturze będzie działał motywująco. Obawia się, że nauczyciele będą katować młodzież lekturami, sprawdzając wiedzę encyklopedyczną, a to może odnieść skutek odwrotny do zamierzonego. Jego zdaniem, aby nie zniechęcić do czytania, pytania maturalne trzeba będzie przygotować z wielkim wyczuciem.

– tłumaczy Chętkowski. I podaje przykład, kiedy jedna z polonistek, skarżąc się na bolące nogi, śmiała się, że musi iść na Kopiec Kościuszki. Jej córka dziwiła się, dlaczego z Łodzi chce jechać do Krakowa i dlaczego chodzi wokół stolu. – – uważa Chętkowski.

– dodaje prof. Krzysztof Biedrzycki z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – – zastrzega. Pierwsze matury po nowemu uczniowie napiszą w maju 2023 r.

Co ciekawe, zmiany pozytywnie ocenia była minister edukacji z poprzedniego rządu. Katarzynie Hall także zarzucano, że za bardzo podwyższa poziom egzaminów. – – wspomina minister edukacji w pierwszym rządzie Donalda Tuska. Jej zdaniem konieczność zaliczenia dodatkowego przedmiotu (a taki jest plan MEN i CKE) nie obniży poziomu zdawalności.

– zastrzega Hall.

– dodaje. Szczegółowe informatory dotyczące testu powinny się ukazać dwa lata przed nową maturą, czyli w 2021 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj