Życie w dużych miastach, gdzie przeważnie znajdują się wyższe uczelnie, nie jest tanie. Lokum, jedzenie, transport, nie mówiąc już o przyjemnościach, których trudno odmówić sobie w młodym wieku.
Reklama

Wsparcie dla żaka

Bezpłatne studia stacjonarne to dla wielu młodych ludzi prawdziwe dobrodziejstwo, ale nie jedyne. Ci, którzy podejmują pracę do 26. roku życia nie płacą podatku dochodowego. Podstawową ulgą, z której korzysta większość studentów, jest zniżka na podróże u państwowych przewoźników, w tym przejazdy pociągami należącymi do Polskich Kolei Państwowych. Obecnie ulga wynosi 51 proc. na bilet jednorazowy. W wielu miastach rabat przysługuje również na bilety okresowe (miesięczne, półroczne), które najczęściej są najtańszym sposobem podróżowania. W tym przypadku ulga zazwyczaj wynosi 49–51 proc. i aby z niej skorzystać, należy mieć aktualną legitymację studencką. Otworem dla studentów stoi także znaczna część oferty kulturalnej. Wiele teatrów, muzeów oraz galerii oferuje zniżki sięgające nawet w wysokości 50 proc. – W każdy wtorek i środę studenci za spektakl płacą 25 zł, zamiast 50 zł, czyli normalnej ceny biletu ulgowego – mówi Krystian Łukaszewicz, specjalista ds. obsługi i rozwoju widowni w Teatrze Powszechnym w Warszawie.
Niektóre instytucje finansowe oferują studentom preferencyjne warunki oraz niższe opłaty za prowadzenie konta. Ale studenci z mniej zamożnych rodzin bardzo często muszą się zapożyczać lub łączyć pracę ze studiowaniem, aby móc się utrzymać. Nierzadko korzystają oni z kredytu studenckiego.

Bank sfinansuje

Jak otrzymać kredyt studencki? Z informacji podawanych przez Ministerstwo Edukacji i Nauki wynika, że nie jest to trudne. Jedyny warunek stanowi wykazanie, że w roku ubiegania się o kredyt dochód gospodarstwa domowego nie przekracza 3000 zł na osobę. Każdego roku kwota ta może się zmienić. O kredyt studencki może ubiegać się student, który nie osiągnął 30. roku życia lub doktorant, który nie skończył 35 lat. Kredytobiorcy otrzymują miesięczne transze w wysokości od 400 do 1000 zł, w zależności od tego, jak duża będzie wybrana przez nich rata kredytu.
Rozpoczęcie spłaty następuje dopiero dwa lata po ukończeniu studiów. Według źródeł Ministerstwa Edukacji i Nauki, okres spłaty jest dwa razy dłuższy niż okres pobierania kredytu, a biorąc pod uwagę niskie oprocentowanie kredytu (połowa stopy redyskonta weksli NBP – obecnie 0,055 proc.), można stwierdzić, że co miesiąc absolwent oddaje tylko połowę transzy, którą miesięcznie otrzymywał podczas studiowania.
– Warto mieć na uwadze, że oprocentowanie kredytu studenckiego jest dziś dużo niższe od inflacji. W tym momencie studenci mogą stać się zdecydowanym beneficjentem aktualnego systemu, jeżeli warunki drastycznie się nie zmienią – mówi dr Wojciech Świder, wykładowca na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

Specjalna oferta dla medyków

W szczególnej sytuacji są studenci studiów medycznych, którzy od tego semestru mogą skorzystać z kredytu na studia medyczne. Kierunki lekarskie są dostępne na kilkunastu uczelniach w Polsce. Studia stacjonarne są nieodpłatne, jednak zajęcia niestacjonarne lub wieczorowe słono kosztują. Studenci kierunków lekarskich będą mogli pokryć część lub całość kosztu kształcenia, a gdy spełnią odpowiednie warunki, kredyt zostanie umorzony. Pierwszym z nich jest obowiązek odpracowania studiów przez co najmniej 10 lat w publicznej służbie zdrowia, drugi to obowiązek uzyskania tytułu specjalisty w swojej dziedzinie w tym samym okresie.
Ministerstwo Zdrowia podaje, że studia medyczne można opłacać kredytem maksymalnie przez sześć lat. Szacunkowy koszt takich studiów to 200–250 tys. zł. – Taki kredyt daje studentom, którym nie udało się dostać na studia stacjonarne, możliwość realizacji swoich ambicji, pasji – mówi Maria, studentka kierunku lekarskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. – Obecnie studia niestacjonarne są po prostu drogie, bez względu na miasto i uczelnię. Uważam, że jest to ciekawa oferta dla osób, które inaczej nie mogłyby sobie pozwolić na studiowanie – dodaje Maciej, student kierunku lekarskiego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Czy zadłużanie się w tak młodym wieku może spowodować trudności finansowe w przyszłości? – Zależy na co spożytkujemy te pieniądze. Jeżeli zostaną wykorzystane do zdobycia cennego wykształcenia, np. medycznego czy technicznego, to może to być świetna inwestycja. W przypadku gdy będą trwonione na dodatkową konsumpcję, to po studiach kredyt może stać się balastem – zaznaczył Wojciech Świder.
Tomasz Kowalczyk, „Profit Journal”