Sprawdziliśmy, jakim zainteresowaniem cieszyły się, ogłoszone już po raz trzeci przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, kierunki zamawiane. W roku akademickim 2010/2011 zostały one rozszerzone o makrokierunki i kierunki unikatowe. Obok 14 specjalizacji znanych z poprzednich edycji tego programu pojawiły się realizowane na Uniwersytecie Warszawskim: zastosowanie fizyki w biologii i medycynie, inżynieria nanostruktur czy unikatowa w skali kraju fizyka medyczna, która jest wykładana na krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.

Reklama

Absolutnym hitem tegorocznej edycji programu okazało się budownictwo. Na Politechnice Łódzkiej było ponad 10 kandydatów na jedno miejsce: o 150 indeksów walczyło 1600 maturzystów. W efekcie łódzka uczelnia zdecydowała się podwoić limit miejsc. Dr Ewa Chojnacka, rzecznik prasowy PŁ, podkreśla, że jeszcze dwa lata temu na ten kierunek aplikowało niewiele ponad 600 chętnych. Podobnie było na AGH. – Budownictwo było najpopularniejszym spośród 33 oferowanych przez nas kierunkiem studiów – o jedno miejsce ubiegało się 8,5 kandydata – zaznacza Bartosz Dembiński, rzecznik prasowy krakowskiej uczelni.

Realizowany przez MNiSW program kierunków zamawianych, czyli strategicznych z punktu widzenia gospodarki, w ciągu dwóch lat okazał się hitem. Perspektywa otrzymywania co miesiąc tysiąca złotych stypendium motywacyjnego przyciągnęła na kierunki do tej pory świecące pustkami tłumy maturzystów. W ubiegłym roku akademickim po raz pierwszy zrównała się liczba kandydatów, którzy aplikowali na uczelnie techniczne, z tymi, którzy wybierali studia humanistyczne. W tym roku będzie podobnie.

– Mamy komplet na budownictwie, automatyce i robotyce – informuje Teresa Zielińska, rzecznik prasowy Politechniki Opolskiej. Poznański Uniwersytet Adama Mickiewicza miał ponad trzech chętnych na miejsce na chemię, a niewiele mniej młodych ludzi interesowało się matematyką. Mechatronika w skali kraju podwoiła liczbę studentów. W 2007 r. zgłębiało ten kierunek 1159 osób, rok temu było ich już ponad 2300. Ale młodych ludzi kuszą nie tylko stypendia, lecz także perspektywa dobrze płatnej pracy. To właśnie po kierunkach ścisłych najłatwiej jest ją znaleźć. Według ostatnich raportów najlepiej zarabiają, i to już w pierwszej pracy, informatycy, energetycy, inżynierowie zajmujący się ciepłownictwem oraz budownictwem.

I jeszcze w tym roku we wrześniowej rekrutacji można znaleźć miejsce właśnie na tych specjalizacjach. Na informatykę, oczywiście z możliwością otrzymania stypendium motywacyjnego, zapraszają poznański UAM czy Wyższa Szkoła Biznesu w Dąbrowie Górniczej. Ta poza rządowymi stypendiami kusi zajęciami wyrównawczymi z matematyki, fizyki i technologii informacyjnych oraz stypendiami stażowymi w wysokości 3 tys. zł miesięcznie. Politechnika Opolska ma jeszcze wolne miejsca na mechatronice, mechanice i budowie maszyn oraz inżynierii środowiska. Uniwersytet Warszawski kusi dwoma makrokierunkami: zastosowaniem fizyki w biologii i medycynie oraz inżynierią nanostruktur. Łódzka Politechnika przyjmie jeszcze studentów na wzornictwo.