Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak zachęcić dziecko do czytania lektur szkolnych – skuteczne sposoby dla rodziców

6 listopada 2025, 13:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
książki uczeń lektury nauka
książki uczeń lektury nauka/Shutterstock
Wielu rodziców zna ten scenariusz: w planie pojawia się nowa lektura, a w domu zaczyna się walka. Dziecko przewraca oczami, marudzi, odkłada książkę na bok. Tymczasem wcale nie chodzi o lenistwo. Dzisiejsze dzieci są przyzwyczajone do szybkich bodźców, kolorowych obrazów i krótkich form. Zamiast więc narzekać, że „kiedyś to się czytało”, warto poszukać sposobu, by książka znów stała się przygodą, a nie karą.

Nie każ dziecku od razu siadać do całej książki. Wybierzcie razem fragment, który może je zaciekawić – zabawną scenę, tajemniczy moment, ciekawą postać. Można wspólnie przeczytać kilka stron na głos, a potem zapytać: „Co byś zrobił na miejscu bohatera?”. W ten sposób dziecko angażuje się w historię, a nie tylko „odhacza” lekturę.

Słuchaj, oglądaj, rozmawiaj

Jeśli dziecko nie lubi tradycyjnego czytania, sięgnijcie po audiobook lub obejrzyjcie filmową adaptację. To nie ściąganie, tylko inna droga do poznania tekstu. Po filmie warto wrócić do książki i sprawdzić, co się różni. Takie porównania budzą ciekawość, a ciekawość to pierwszy krok do samodzielnego czytania.

Nie każ – zaproś

Najgorsze, co można powiedzieć, to: „Musisz to przeczytać!”. O wiele skuteczniejsze jest zaproszenie: „Zobacz, ta książka ma świetną historię o kimś, kto…”. Zamiast narzucać tempo, pozwól dziecku samo decydować, kiedy i jak długo będzie czytać. Poczucie kontroli działa motywująco – książka przestaje być obowiązkiem, a staje się wyborem.

Wykorzystaj technologie zamiast z nimi walczyć

Dzieci uwielbiają ekrany, więc można to obrócić na swoją korzyść. Istnieją interaktywne aplikacje i quizy, które pomagają zrozumieć lektury w zabawny sposób. Można też wyszukać memy, krótkie filmiki czy ciekawostki o autorach – wszystko, co przybliża książkę do codziennego świata młodego czytelnika.

Zrób z czytania rytuał, a nie obowiązek

Najlepiej działa powtarzalność. Wieczorne 15 minut wspólnego czytania, kawałek audiobooka w samochodzie czy rozmowa o bohaterach przy kolacji – to drobne gesty, które z czasem budują nawyk. Dziecko zaczyna kojarzyć książkę z bliskością, spokojem i wspólnym czasem, a nie z presją i szkołą.

Zachęcanie do czytania nie polega na przymuszaniu, lecz na pokazaniu, że literatura może być ciekawa i bliska. Dziecko, które czuje swobodę i widzi sens w tym, co czyta, chętniej sięgnie po kolejne książki – nie tylko szkolne. A może nawet samo zaproponuje nową lekturę, zanim zrobi to nauczyciel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj