Dane o wakatach publikowane przez kuratoria mówią o rekordowym zapotrzebowaniu. Resort uspakaja, że to normalne ruchy kadrowe związane m.in. z koniecznością zatrudnienia większej liczby psychologów. Z samych szkół słyszymy natomiast, że znalezienie młodych nauczycieli do pracy graniczy z cudem. Potwierdzają to informacje MEiN: nigdy nie było przy tablicy tylu emerytów, ilu dziś.

Reklama

W zakończonym roku szkolnym na ok. 691,5 tys. nauczycieli aż 51,3 tys. stanowiły osoby w wieku emerytalnym. To o 15 tys. więcej niż trzy lata temu. Tylko w ciągu ostatniego roku szkolnego ta liczba urosła o ponad 6 tys. Od lat systematycznie przybywa też zatrudnianych na podstawie art. 15 ustawy – Prawo oświatowe (chodzi o osoby niebędące nauczycielami). Dziś jest ich niemal 3,2 tys.

MEiN uspokaja

W bieżącym roku szkolnym na zwiększoną liczbę ofert pracy ma wpływ zwiększenie liczby uczniów pochodzących z Ukrainy oraz wprowadzenie standaryzacji zatrudnienia nauczycieli pedagogów, pedagogów specjalnych, psychologów, logopedów lub terapeutów pedagogicznych. W całej Polsce powinno zostać obsadzonych kilkanaście tysięcy etatów psychologów i innych specjalistów od pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Dlatego duża część ogłoszeń (ok. 22 proc.) dotyczy właśnie tych specjalistów - mówi DGP Adrianna Całus-Polak, rzeczniczka MEiN.

CZYTAJ WIĘCEJ W PONIEDZIAŁKOWYM WYDANIU "DGP DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Szkolny stan kadr / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe