Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wielu rodziców chętnie by mu dało w twarz". Polityk KO ostro komentuje słowa ministra Czarnka

20 kwietnia 2023, 09:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek/Agencja Gazeta
Minister Przemysław Czarnek uważa, że raport "Młode głowy", z którego wynika, że polskie dzieci są zrozpaczone, a 1 na 10 uczniów podjął próbę samobójczą mija się z prawdą. Te słowa ostro skomentował poseł KO, Adam Szłapka. 

Jeśli to są tezy tego raportu, to znaczy, że ten raport całkowicie mija się z rzeczywistością - powiedział w Polsat News minister edukacji Przemysław Czarnek. Zapewne jest jakiś odsetek dzieci, które czują się samotne, niekochane, które żyją w rozbitych rodzinach. Natomiast zdecydowana większość polskich dzieci, to nie są dzieci niekochane i samotne  - zauważył. 

Dodał też, że rząd zwiększył o dwa miliardy złotych wydatki na psychologów oraz zwiększył obsadę stanowisk specjalistów o 20 tysięcy.  

Jego zdaniem, to jednak nie oznacza, że wszystkie dzieci mają takie problemy, a młodzież trzeba wychowywać. Robią to świetnie nauczyciele i polscy rodzice. Trzeba wspierać rodziców i chronic polskie dzieci - dodał. 

Ostra reakcja opozycji

Na te słowa ministra ostro zareagowali politycy opozycji. Najgorsze w tym jest to, że człowiek, który ma odpowiadać za edukację naszych dzieci, w tak prostacki sposób bagatelizuje ten problem - powiedział Adam Szłapka z Koalicji Obywatelskiej. Ta wypowiedz była tak arogancka i oburzająca, że wielu rodziców, którzy borykali się z problemami psychicznymi swoich dzieci, najchętniej by mu po prostu dało w twarz - dodał.

Także Krzysztof Bosak z Konfederacji uznał, że coś złego dzieje się z dziećmi. My w Konfederacji mamy przeświadczenie, że wprowadzane w edukacji lockdowny były katalizatorem pogarszającego się samopoczucia - zauważył. Dodał, że laptopy, które rząd rozda dzieciom jeszcze bardziej zwiększą problemy, bo młodzież na dobre będzie siedzieć przy komputerach. 

PiS broni Czarnka

 Minister wcale nie kwestionował, że problem nie istnieje tylko odniósł się do tezy, że ten problem dotyczy większości dzieci w Polsce, a jak widzimy 1/10 to nie jest większość - bronił szefa resortu eudkacji wiceminister Marcin Horała. Natomiast problem jest i rząd to dostrzega. Stąd lawinowe zwiększenie w ostatnim czasie liczby psychologów i pedagogów w szkołach - dodał.

Jego zdaniem, to nie może być jednak tylko leczenie objawów choroby, ale trzeba zastanowić się nad przyczyną problemu. Człowiek jest istotą, która nie jest tylko konsumentem, której sens życia nie polega tylko na tym, by pracować i kupować niepotrzebne produkty. Młodzi ludzie widzą to w sposób jaskrawy i to jest problem, który mamy w całej cywilizacji zachodniej - podsumował. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polsat News
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj