Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zamach na szkołę". Kontrowersje wokół "lex Czarnek"

7 grudnia 2021, 18:05
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Czarnek
<p>Przemysław Czarnek</p>/Agencja Gazeta
O odrzucenie projektu nowelizacji ustawy Prawo oświatowe, znanej jako "lex Czarnek" zaapelował we wtorek Związek Miast Polskich. Samorządowcy stoją na stanowisku, że planowane zmiany to "zamach na wolną, samorządną, otwartą i nowoczesną szkołę".

 – czytamy w stanowisku Związku Miast Polskich, przesłanym we wtorek PAP.

 – uważają samorządowcy, zrzeszeni w ZMP.

"Lex Czarnek"

Projekt nowelizacji przyjęła w połowie listopada Rada Ministrów. Projektowane przepisy wzmacniają rolę kuratora oświaty jako organu sprawującego nadzór pedagogiczny, m.in. w zakresie kontroli oraz egzekwowania zaleceń pokontrolnych, a także organizacji zajęć w szkołach przez stowarzyszenia i organizacje.

Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek poinformował we wtorek, że za tydzień, we wtorek Sejm zajmie się projektem nowelizacji.  – podano w komunikacie po posiedzeniu Rady Ministrów.

W komunikacie wskazano, że o potrzebie zwiększenia skuteczności organu sprawującego nadzór pedagogiczny świadczą liczne sygnały od kuratorów oświaty, rodziców, nauczycieli i od związków zawodowych zrzeszających nauczycieli.  – wskazano.

Krytycy planowanych rozwiązań sprzeciwiają się koncepcji wyboru dyrektora szkoły przez kuratora. Obecnie dyrektor wybierany jest w procedurze konkursowej, w której po trzy głosy mają samorząd jako organ prowadzący szkoły oraz kuratorium oświaty jako organ nadzoru, po dwa - przedstawiciele rady pedagogicznej i rady rodziców, a po jednym przedstawiciel organizacji związkowych. Po zmianie, kuratorium może wydelegować nawet pięciu przedstawicieli, co da mu możliwość decydującego wpływu na wybór dyrektora.

 – argumentuje Związek Miast Polskich.

Związek krytykuje też plany wprowadzenia kar do 3 lat więzienia dla dyrektora szkoły/placówki za "przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków w zakresie nadzoru nad małoletnim, czym działa na jego szkodę". Samorządowcy zwracają uwagę, że przepisy regulujące odpowiedzialność dyrektora już istnieją - kierownik placówki oświatowej na podstawie art. 231 §1 Kodeksu karnego odpowiada za przekroczenie uprawnień jak każdy funkcjonariusz publiczny.

Zmiany w art. 89 Prawa oświatowego przyniosą z kolei – zdaniem ZMP - niezgodną z Konstytucją ingerencję organu nadzoru pedagogicznego w organizację sieci szkół, których prowadzenie jest zadaniem własnym gmin, powiatów i województw. Dotychczasowe brzmienie tych przepisów jasno określało, jakie kryteria prawne samorząd powinien wziąć pod uwagę, podejmując decyzję np. o likwidacji szkoły. Spory nierzadko trafiały do sądów, które przyznawały rację gminom i powiatom, ponoszącym pełną odpowiedzialność społeczną i finansową za funkcjonowanie oświaty publicznej.

 – zwraca uwagę ZMP.

Odnosząc się z kolei do kwestii obecności w szkole organizacji społecznych związek przypomina, że obecnie ich działania w szkole są pod kontrolą dyrektora, rady szkoły oraz rady rodziców. Według projektu co najmniej dwa miesiące przed rozpoczęciem zajęć dyrektor będzie musiał uzyskać pozytywną opinię kuratora na temat programu oraz materiałów do zajęć dodatkowych.

Trwające ponad dwa miesiące procedury administracyjne skutecznie zniechęcą szkoły do korzystania z tej formy współpracy z organizacjami społecznymi - przewiduje ZMP akcentując, że rodzice, nauczyciele i uczniowie stracą prawo wyboru uzupełniającej oferty edukacyjnej.  - czytamy w stanowisku związku.

ZMP podkreśla też, że samorządy – miasta, gminy i powiaty – biorą pełną odpowiedzialność za funkcjonowanie oświaty na swoim terenie, a także ją współfinansują. Rządowy projekt – argumentuje związek - pozbawia je jakiegokolwiek wpływu. Centralizacja oświaty oznacza - zdaniem jego przedstawicieli - problemy finansowe i organizacyjne jednostek samorządu terytorialnego (samorząd nie otworzy szkoły w nowym osiedlu, jeśli będzie zmuszony do utrzymania prawie pustej szkoły na peryferiach), brak możliwości tworzenia lokalnych programów edukacyjnych dla uczniów, utrudnienie, a w wielu przypadkach wręcz uniemożliwienie, współpracy z organizacjami społecznymi (np. zajmującymi się zdrowiem psychicznym, zmianami klimatycznymi, edukacją równościową, antydyskryminacyjną).

Centralizacja oznacza także brak elastyczności w doborze materiałów edukacyjnych, sposobie nauczania, choćby w wyborze lektur uzupełniających – wskazują samorządowcy.  – podsumowuje Związek Miast Polskich.

Zachęca też do dołączenia do ogólnopolskiej społecznej akcji "Wolna Szkoła" (www.wolnaszkola.org).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj