Dziennik Gazeta Prawana logo

W naukę wierzymy wybiórczo. Którym grupom zawodowym ufamy? [WYWIAD]

30 maja 2021, 19:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
nauka, technologie, laboratorium
<p>nauka, technologie, laboratorium</p>/ShutterStock
Odsetek osób, które są skłonne bezwzględnie podporządkować się rekomendacjom epidemiologów, to 28 proc. Tych, którzy całkowicie je odrzucają, jest 7 proc. Większość polskiego społeczeństwa jest gdzieś pomiędzy. Z Ireneuszem Sadowskim z ISP PAN rozmawiają Klara Klinger i Grzegorz Osiecki

Jak się ma wiara w naukę w pandemii?

Można postawić dwie rywalizujące hipotezy. Pierwsza, że jej autorytet został nadszarpnięty z powodu uciążliwości różnych rekomendacji padających ze strony ekspertów, epidemiologów. Pojawiły się też teorie spiskowe będące symptomem podejrzliwości niektórych ludzi wobec nauki i naukowców. Alternatywna hipoteza mówiłaby, że prestiż nauki wzrósł, ponieważ pandemia pokazała i uświadomiła, jak bardzo w sytuacjach dziejowej próby potrzebujemy sprawnej nauki, efektywnej w tworzeniu wynalazków, zwłaszcza testów i szczepionek.

I która teza okazała się słuszna?

Wyniki przeprowadzonego przez nas sondażu przemawiają za drugą. Wydaje się, że ludzie dostrzegli w nauce i w medycynie przede wszystkim szansę ratunku. W ten sposób interpretuję wysokie zaufanie do naukowców i lekarzy.

Ale naukowcy czy lekarze z zasady cieszą się autorytetem.

Są przesłanki, aby twierdzić, że to nie jest jedynie rutyna myślowa. Proszę zwrócić uwagę na pozostałe wskaźniki zaufania. Symptomatyczny jest w szczególności relatywnie niski poziom zaufania do policji, która z jednej strony przyjęła trudne zadanie egzekwowania obostrzeń, a z drugiej została uwikłana w działania o wyraźnym wydźwięku politycznym – chodzi zwłaszcza o wybiórczy sposób reagowania w odniesieniu do protestów i zgromadzeń publicznych. W tym przypadku łatwo dostrzec, że rejestrowany poziom zaufania jest konsekwencją ocen działania w okresie pandemii. Nie ma powodu, by sądzić, że w przypadku naukowców i lekarzy było inaczej. Z lekarzami i pielęgniarkami spotykamy się ostatnio przede wszystkim w momentach zagrożenia albo gdy otrzymujemy szczepionkę. Kadry medyczne kojarzą się więc przede wszystkim z pomocą, wręcz ratunkiem. Co do naukowców – chyba większość ludzi dostrzega, jak szybko opracowano naukowe rozwiązania globalnego problemu.

Dlaczego zatem w kampaniach promujących szczepionki pojawiają się youtuberzy czy Cezary Pazura, a nie naukowcy?

CZYTAJ WIĘCEJ W E-DGP>>>

Którym grupom zawodowym ufasz, a którym nie ufasz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj