Kilka dni temu wiceprezydent miasta Małgorzata Moskwa-Wodnicka poinformowała o zawieszeniu w obowiązkach dyrektora łódzkiego liceum, w którym wprowadzono regulamin, zakazujący uczniom używania w aplikacji nauczania zdalnego związanych z polityką awatarów, w tym m.in. symbolu Ogólnopolskiego Strajku Kobiet - czerwonej błyskawicy.

Reklama

Władze miasta podjęły tę interwencję na prośbę jednej z uczennic szkoły, która miała być ukarana dyscyplinarnie za nieprzestrzeganie regulaminu.

Do zdarzenia odniósł się w ub. piątek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek, który nie tylko pochwalił zachowanie dyrektora łódzkiego liceum i zapowiedział "uhonorowanie go za walkę z ideologizacją dzieci", ale również wyraził zamiar skierowania zawiadomienia do prokuratury o podejrzeniu przekroczenia uprawnień przez wiceprezydent Łodzi.

Trela kontra Czarnek

W poniedziałek poseł Trela poinformował na spotkaniu z mediami w Łodzi, że zawiadamia prokuraturę w sprawie słów ministra Czarnka. Zdaniem Treli, szef resortu mógł dopuścić się przestępstwa poprzez "stosowanie groźby bezprawnej w celu zmuszenia wiceprezydent Łodzi do odwołania decyzji dotyczącej zawieszenia dyrektora liceum".

Nie dam zastraszać samorządowców, składam wniosek do prokuratury - powiedział Trela i podkreślił, że jego zdaniem wypowiedź ministra "wypełnia znamiona przestępstwa zawartego w art. 224 par.2 k.k.".

Zwrócił uwagę, że według tego przepisu kto "przemocą lub groźbą bezprawną wywiera wpływ na czynności urzędowe organu administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech lat".

Trela przekonuje, że minister Czarnek strasząc prokuraturą, chce wymóc w sposób bezprawny "zaniechanie prawnej czynności służbowej, którą podjęła wiceprezydent".

Zawiadomienie zostało skierowane do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście