Dziennik Gazeta Prawana logo

Piontkowski: Nie ma nakazu mierzenia uczniom temperatury. Jestem zaskoczony postawą części rodziców

3 września 2020, 10:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dariusz Piontkowski
<p>Dariusz Piontkowski</p>/Agencja Gazeta
W ogólnopolskich wytycznych sanitarnych nie ma nakazu mierzenia uczniom temperatury, ale jeśli dyrektorzy taki obowiązek wprowadzili w swoich placówkach, to rodzice powinni go przestrzegać - powiedział w czwartek minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski.

We wtorek rozpoczął się rok szkolny 2020/2021, w którym szkoły wracają do stacjonarnego nauczania. We wtorek odbyły się w szkołach inauguracje, od środy prowadzone są lekcje. W szkołach obowiązują wytyczne sanitarne opracowane przez resorty edukacji i zdrowia oraz głównego inspektora sanitarnego.

Szef MEN pytany był w czwartek w TVP1 m.in. o rodziców, którzy powołując się na konstytucję nie zgadzają się na pomiar temperatury u ich dzieci, stosowanie środków dezynfekujących, czy izolowanie w przypadku podejrzenia zakażenia COVID-19. Pisał o tym "Dziennik Gazeta Prawna".

- - przyznał Piontkowski. - - powiedział minister.

Wyjaśnił, że jeśli chodzi o izolatkę, czy miejsce odosobnione co najmniej o dwa metry od pozostałych, innych osób będących w szkole, to nie musi to być jakieś pomieszczenie, lecz wystarczy np. fragment korytarza, na którym przez jakiś czas nikt nie będzie przebywał, a uczeń z podejrzeniem choroby, podwyższoną temperaturą czy gorszym samopoczuciem, będzie mógł spokojnie poczekać na swojego rodzica.

- - dodał Piontkowski.

Odniósł się także do kwestii oświadczeń o świadomości ryzyka i zrzeczeniu się ewentualnych roszczeń w przypadku zakażenia koronawirusem, które dostają rodzice do podpisania w części szkół i przedszkoli.

-- wskazał szef MEN. Według niego, to nadgorliwość i zapobiegliwość części dyrektorów i samorządów, które "próbują dmuchać na zimne", próbują się zabezpieczyć przed jakimikolwiek roszczeniami. - - powiedział.

Zauważył też, że do zarażenia może dojść także w każdym innymi miejscu: na ulicy, w autobusie, w sklepie, obiekcie kulturalnym i sportowym.

Szef MEN pytany był również o kolejki przed niektórymi placówkami oświatowymi, zwłaszcza przed przedszkolami.

- - odpowiedział Piontkowski.

W jego ocenie mogło to mieć związek np. z oświadczeniami i zgodami, które w pierwszym dniu składano, co zajmowało trochę czasu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj