Dziennik Gazeta Prawana logo

Piontkowski: Nie będę chodził po domach i sprawdzał uczniów, których nie ma na zajęciach

30 maja 2020, 15:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej
<p>Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej</p>/embuk-importer
Jaka jest skala uczniów, którzy nie uczestniczą w zdalnym kształceniu i jak resort edukacji przygotowuje się na ewentualną drugą falę epidemii jesienią – pytali posłowie opozycji podczas sejmowej komisji edukacji. Szef MEN Dariusz Piontkowski odpowiedział, że za pilnowanie wypełniania obowiązku szkolnego odpowiada szkoła i samorząd.

Komisję zwołano na wniosek grupy posłów KO, Lewicy i PSL-Kukiz'15. Ich przedstawicielka Krystyna Szumilas (KO) zauważyła, że od początku marca nie było posiedzenia komisji edukacji, tymczasem od tego czasu w edukacji bardzo wiele się zmieniło i rodzi się w związku z tym wiele pytań.

Zwróciła uwagę m.in. na sygnały od nauczycieli o uczniach, którzy zaginęli w systemie i od czasu zawieszenia zajęć stacjonarnych nie było z nimi kontaktu.

 – podkreśliła. Mówiła też, że kształcenie na odległość nie gwarantuje równości w dostępie do nauczania, m.in. ze względu na problemy z dostępem do sprzętu i sieci.

Posłowie KO zadawali też pytania m.in. o to, jakie działania planuje ministerstwo w razie wystąpienia drugiej fali epidemii jesienią i czy w związku z tym, że nie wszyscy uczniowie mieli równy dostęp do edukacji zdalnej są planowane w przyszłym roku szkolnym zajęcia wyrównawcze. Pytali też o jednoznaczne określenie, czy przed wakacjami będzie jeszcze pełny powrót do stacjonarnych zajęć.

Posłowie PiS chwalili działania resortu podjęte w czasie epidemii i dziękowali za ich sprawność i skuteczność. Zwracali też uwagę, że jeśli doszło do zaniedbań i jacyś uczniowie nie uczestniczą w edukacji zdalnej, to wyeliminowanie problemu należy do szkoły i samorządu.

Obecny na posiedzeniu komisji Dariusz Piontkowski przypomniał podjęte przez jego resort działania, począwszy od zawieszenia od 12 marca zajęć stacjonarnych przez wprowadzenie obowiązku zdalnego nauczania i dofinansowanie zakupu sprzętu dla uczniów po częściowe wznawianie zajęć stacjonarnych w przedszkolach i klasach I-III szkół podstawowych i konsultacje dla uczniów.

Szef MEN zauważył, że zawieszenie zajęć stacjonarnych spowodowało, że zmieniło się nastawienie uczniów do szkół. – ocenił.

Odnosząc się do uwag dotyczących nierówności w dostępie do kształcenia, Piontkowski zwrócił uwagę, że sytuacja narzucona przez epidemię jest nadzwyczajna, ale dotyczy w takim samym stopniu wszystkich uczniów i wszystkich roczników, a także dorosłych.

 – stwierdził. Dodał, że według badania PISA Polska jest "jednym z najbardziej dostępnych internetowo i komputerowo państw w Europie i na świecie".

Mówiąc o uczniach, którzy nie uczestniczą w zdalnym nauczaniu, Piontkowski poinformował, że wszystkie szkoły w Polsce realizują kształcenie na odległość.

– zaznaczył. Dodał, że nie może być tak, że minister odpowiada za wszystko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj