"Jedno jest pewne: wirus się nie wycofa. Dlatego ja bym już chyba dzieci nie puścił do szkół w tym roku szkolnym" - mówi prof. Krzysztof Simon, dolnośląski konsultant wojewódzki ds. chorób zakaźnych, ordynator Oddziału Chorób Zakaźnych (klinicznego) Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu.
Prof. Simon w wywiadzie dla "Głosu Nauczycielskiego” zauważa, że na razie mamy spłaszczenie krzywej zachorowań. - – wyjaśnia.
Liczba dziennych przypadków to obecnie ok. 300-400. – zastrzega.
Pytany o to, czy w tej sytuacji otwierać przedszkole, przekonuje, że tak. Ale pod pewnymi warunkami.
– wylicza.
Jego zdaniem, niedopuszczalne jest przyjmowanie dzieci chorych, na cokolwiek. -– dodaje.
Do tego opowiada się za ograniczeniem zatrudnienia w przedszkolach osób powyżej 60. roku życia. Poza tym "dyrektorzy przedszkoli muszą pilnować, żeby nie było w nich za dużo dzieci, i absolutnie ograniczyć wyjścia poza obiekty”. - – podkreśla.
Co ze szkołami?
– kwituje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media