Dziennik Gazeta Prawana logo

Smog groźny czy nie? O wyjściu na dwór zdecyduje nauczyciel

22 stycznia 2020, 07:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dzieci wracają ze szkoły
<p>Dzieci wracają ze szkoły</p>/Shutterstock
Tylko od pedagogów zależy, czy uczniowie lub przedszkolaki wychodzą na zewnątrz, gdy normy zanieczyszczenia powietrza są przekroczone. Przepisy milczą na ten temat.

W ubiegły piątek część rodziców z warszawskiej podstawówki nie kryła oburzenia, bo w ramach zajęć z wychowania fizycznego dzieci ćwiczyły na szkolnym boisku. W tym dniu Warszawski Indeks Powietrza (czyli wskaźnik zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego) wskazywał poziom trzeci (z czterech możliwych). A to oznacza, że z powodu smogu lepiej ograniczyć aktywność na zewnątrz. Stężenia pyłów PM10 wynosiły w tym dniu 340 proc. normy.

– mówi matka jednego z uczniów.

(Nie)wiarygodne pomiary

– wskazuje nauczycielka z przedszkola w Warszawie. Przyznaje jednak, że nie wszyscy pedagodzy zwracają uwagę na alerty. – – dodaje.

Szefowie placówek tłumaczą, że często nie ma wiarygodnych źródeł informacji, czy i o ile normy zanieczyszczenia powietrza zostały w danej części miasta przekroczone.

– tłumaczy Izabela Leśniewska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 23 w Radomiu.

Dodaje, że w jej regionie te normy są przekraczane tylko nieznacznie, więc szkoła nie wprowadza ograniczeń dotyczących wychodzenia przez uczniów na dwór.

Uściślić przepisy

Rodzice, którzy obawiają się o zdrowie swoich dzieci, mogą tylko w niewielkim zakresie posiłkować się przepisami prawa. Zgodnie bowiem z par. 14 ust. 2 rozporządzenia ministra edukacji narodowej i sportu z 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (Dz.U. z 2003 r. poz. 69 ze zm.), jeśli pozwalają na to warunki atmosferyczne, umożliwia się uczniom przebywanie w czasie przerw w zajęciach na świeżym powietrzu.

– wyjaśnia Izabela Leśniewska.

Dyrektorzy szkół sugerują, że wystarczyłoby w wyżej przywołanym rozporządzeniu dookreślić, że nie są wskazane intensywne ćwiczenia fizyczne na boisku, jeśli stężenie pyłów PM10 przekracza określony poziom.

MEN: decyduje statut

Resort edukacji narodowej nie widzi jednak takiej potrzeby. Argumentuje, że nie chce wnikać w autonomie dyrektorów placówek oświatowych.

– mówi Anna Ostrowska, rzecznik prasowy MEN.

Tłumaczy, że podstawowym dokumentem, który reguluje w przedszkolu te kwestie, jest statut placówki. – – podkreśla Ostrowska.

Problem w tym, że takich regulacji próżno szukać w tych dokumentach.

Podobne stanowisko jak MEN prezentują organy prowadzące szkoły i przedszkola.

– twierdzi Grzegorz Jędrek z urzędu miasta w Lublinie.

Wystarczy rozsądek

Prawnicy przyznają, że par. 14 ust. 2 rozporządzenia o bhp jest ogólny, ale nie jest to jego wadą. Nie zawsze bowiem dokładne, kazuistyczne przepisy są lepsze od ogólnych sformułowań.

– uważa Robert Kamionkowski, radca prawny, ekspert ds. oświaty z kancelarii Peter Nielsen & Partners Law Office.

Dodaje, że wprowadzanie do regulacji prawnych szczegółowych zasad, kiedy dzieci mogą, a kiedy nie mogą wychodzić na zewnątrz, byłoby trudne, bo polskie normy odbiegają od światowych (są wyższe).

– podsumowuje ekspert. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj