W stanowisku "w sprawie zachowania podstawowych wartości w debacie publicznej" prezydium Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich zwraca uwagę, że wolność słowa jest podstawową wartością, która przyświecać powinna każdej instytucji akademickiej. Jak przypomina KRASP: uczelnia jest też miejscem kształcenia, w którym naczelną wartością jest poszanowanie godności i szacunek dla człowieka, niezależnie od jego przynależności etnicznej, wyznania, narodowości czy orientacji seksualnej.

Reklama

"Członkowie wspólnoty akademickiej - wykładowcy, studenci, pracownicy administracyjni i techniczni - powinni być strażnikami tej wartości" - czytamy w dokumencie, opublikowanym na stronie internetowej KRASP, a podpisanym przez przewodniczącego tej instytucji prof. Jana Szmidta.

"W sytuacji, gdy podziały w społeczeństwie przyjęły formę wręcz kulturowego konfliktu między częścią społeczeństwa, która uznaje prawo osób o orientacji LGBT do wolności osobistej, a tą częścią, która uznaje to za niezwykle wrogą ideologię, warto odwołać się do faktów naukowych" - czytamy w stanowisku KRASP.

"Orientacja seksualna to nie jest wybór stylu życia. Świadczą o tym choćby dane dotyczące samobójstw; przykładowo, wskaźnik samobójstw w grupie transseksualistów jest kilkakrotnie wyższy niż w populacji ogólnej. Wybory dokonywane przez osoby o orientacji LGBT są bardzo trudnymi decyzjami, wynikającymi z rozbieżności płci biologicznej z psychiczną identyfikacją płci; nie jest to kwestia ideologicznego" - głosi tekst dokumentu.

Reklama

Jak podkreślają jego autorzy, w środowisku akademickim powinno się szanować wiedzę i odwoływać się do niej przy formułowaniu własnego stanowiska. "Powinniśmy dawać wzór powściągliwości w użyciu języka - język nie może ranić. Użycie słowa wpływają na ogólną atmosferę społeczną" - piszą rektorzy, zaznaczając, że dalsza eskalacja tego konfliktu jest groźna dla wszystkich.

Reklama

"Wyrażamy nasz głęboki sprzeciw wobec działalności tych członków wspólnoty akademickiej, którzy używają języka przywołującego najciemniejsze karty historii Polski i świata. Czyny takie - uchybiające obowiązkom nauczyciela akademickiego i godności zawodu nauczyciela akademickiego - powinny bezwarunkowo podlegać odpowiedzialności dyscyplinarnej w naszych uczelniach" - czytamy w stanowisku.