Dziennik Gazeta Prawana logo

Broniarz o pierwszym tygodniu roku szkolnego: Obalił mit, że reforma była przygotowana

6 września 2019, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Sławomir Broniarz
Sławomir Broniarz/PAP
Pierwszy tydzień nowego roku szkolnego obalił mit, że reforma systemu edukacji była przemyślana i przygotowana – ocenił w piątek prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Szkoły są przepełnione, lekcje trwają do późna, brakuje nauczycieli - wyliczył.

Prezes ZNP powiedział na konferencji prasowej w Warszawie, że "pierwszy tydzień nowego roku z punktu widzenia ucznia, rodzica i nauczyciela absolutnie obalił mit, że ta reforma była przemyślana i przygotowana".

– powiedział.

Broniarz stwierdził, że "w zasadzie wszystkie szkoły ponadgimnazjalne, te szkoły licealne, mogą powiedzieć, że pracują do godz. 15 i 16, a część nawet do godz. 20".

Zdaniem prezesa ZNP, rząd przekształcił szkoły w wieczorowe. Podał przykłady: "do 18.45 pracuje Zespół Szkół Gastronomicznych w Łodzi, do 18.55 Zespół Szkół Elektrotechnicznych w Bydgoszczy, o 20 kończą uczniowie szkoły w Poznaniu. Pana ministra i pana premiera zapraszamy do w zasadzie wszystkich szkół ponadgimnazjalnych, żeby przyjrzeli się temu, co reforma Anny Zalewskiej zgotowała uczniom".

- mówił. Broniarz podkreślił, że spora część uczniów dojeżdża do szkoły, więc w domu są jeszcze później. - dodał.

Broniarz zaznaczył, że wzrosła też liczebność klas. - mówił.

Szef ZNP odniósł się też do braków kadrowych w szkołach. – powiedział.

- mówił Broniarz.

Zaapelował też do premiera i ministra edukacji, by zaprzestali na pewien czas kampanii parlamentarnej i "spróbowali pomóc uczniom, rodzicom, samorządom w tej bardzo trudnej sytuacji".

Zapytany przez dziennikarzy o podwyżki dla nauczycieli w przyszłym roku, powiedział:

Minister edukacji Dariusz Piontkowski podczas czwartkowej konferencji prasowej stwierdził, że w przyszłym roku jest planowana kolejna tura wzrostu wynagrodzeń nauczycieli - o 6 proc., ale nie wiadomo od kiedy. - zaznaczył szef MEN.

Powiedział też, że "za liczebność uczniów w klasach odpowiadają samorządy, to ich kompetencja". Według Piontkowskiego, jeśli samorządy nie myślały perspektywicznie, to rzeczywiście w niektórych szkołach uczniowie "mogą mieć pewien problem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj