Dziennik Gazeta Prawana logo

Kogo najbardziej potrzebuje rynek pracy? MEN stworzyło kontrowersyjną listę

13 maja 2019, 06:32
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Pracownik
Pracownik/Shutterstock
Ślusarz bardziej potrzebny niż opiekun osoby starszej? Od września deficytowe zawody, które pojawiają się w szkołach branżowych, dostaną specjalne dofinansowanie. Lista przygotowana przez MEN już budzi kontrowersje. " To żart. Nie uwzględnia żadnej prognozy na przyszłość" - słychać coraz ostrzejsze głosy krytyki.

Pomysł przygotowania prognozy wskazującej, kogo najbardziej potrzebujemy na rynku pracy, zdaniem ekspertów jest bardzo dobry.

– mówi Jakub Gontarek, ekspert Konfederacji Lewiatan.

To także, jak podkreśla, zmobilizuje pracodawców do myślenia długofalowego i analizy, jakich pracowników będą potrzebować i czy na pewno na rynku jest ich wystarczająca liczba. Do tego będzie mobilizować szkoły branżowe i technika, aby otwierały nie te kierunki, które cieszą się popularnością, tylko te, które dadzą absolwentom gwarancję pracy.

– uważa Andrzej Stępnikowski, zastępca dyrektora zespołu oświaty zawodowej i problematyki społecznej w Związku Rzemiosła Polskiego, wskazując, że na liście znalazły się bezpieczne zawody, czyli takie, na które zawsze będzie wzięcie.

Diabeł jednak tkwi w szczegółach. Jeden z zarzutów dotyczy tego, że lista odzwierciedla obecne zapotrzebowanie, mniej skupia się na przyszłości. Zdaniem Jakuba Gontarka zabrakło zawodów, które są kluczowe dla przyszłości przemysłu, na przykład związanych z robotyzacją i automatyzacją procesów czy drukiem 3D. Ekspert żałuje, że nie odbyły się szerokie konsultacje metodologii prognozowania z przedstawicielami biznesu, firm rekrutacyjnych czy zewnętrznych firm konsultingowych.

Andrzej Stępnikowski zaznacza, że na liście nie ma też zawodów unikatowych. – – mówi ekspert, dodając, że lista nie objęła też takich zawodów jak grawer, bursztyniarz, lakiernik samochodowy, wulkanizator, betoniarz, sztukator, zdobnik ceramiki, witrażownik, rzeźbiarz w drewnie, pozłotnik, stolarz meblowy, stolarz budowlany, tartacznik, hafciarka, koronkarka, obuwnik miarowy.

– dodaje ostro Bogusław Słaby z Sektorowej Rady ds. Kompetencji Moda i Innowacyjne Tekstylia. Jak tłumaczy, wśród zawodów o dużym zapotrzebowaniu nie znalazły się krojczynie, konstruktorzy odzieży, szwaczki czy krawcy i krawcowe. Tymczasem ogłoszeń o poszukiwaniu fachowców z tymi właśnie umiejętnościami jest bardzo wiele. Szwaczkom proponuje się w woj. łódzkim 6 tys. zł brutto. Zdaniem Słabego problemem jest to, że w woj. łódzkim wciąż mało osób chce kończyć kierunki związane z modą. Ciągle pokutują obawy związane z kryzysem, jaki nastąpił w tym sektorze przed laty, a który zaowocował ogromnymi zwolnieniami. A przemysł się odradza, więc wspieranie tych kierunków jest wyjątkowo potrzebne.

Poza tym, zdaniem ekspertów, nie we wszystkich branżach gospodarka 4.0 to przyszłość. Są takie, w których pełna automatyzacja długo nie zawita. Mowa m.in. właśnie o przemyśle odzieżowym, gdzie jest wręcz powrót do szycia na miarę, czy obuwniczym, w którym wyżej ceni się buty robione ręcznie niż maszynowo.

MEN przekonuje, że w woj. łódzkim na liście tych najbardziej deficytowych zawodów znalazł się technik przemysłu mody czy technik włókiennik, zaś wśród tych, na które jest umiarkowane zapotrzebowanie, są: krawiec, operator maszyn w przemyśle włókienniczym, pracownik pomocniczy krawca czy technik technologii wyrobów skórzanych. Zawody z drugiej listy nie otrzymają jednak zachęty finansowej.

Pracodawca za kształcenie młodego pracownika w zawodzie, na które jest szczególne zapotrzebowanie, otrzyma 10 tys. zł dofinansowania w ciągu 36 miesięcy. Dziś jest to 8081 zł. Za uczniem specjalizującym się w zawodzie deficytowym będzie też szła wyższa subwencja.

Anna Ostrowska, rzeczniczka MEN, podkreśla, że prognoza została opracowana przez Instytut Badań Edukacyjnych z wykorzystaniem prognoz GUS i resortu rodziny oraz udziałem ekspertów. – – dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Warszawa 16.03.2026  Dziennikarka DGP Patrycja Otto.
Patrycja Otto

Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRząd wprowadzi zakaz smakowych e-papierosów »
Klara Klinger
Klara Klinger
Dziennikarka w dziale Kraj/Gospodarka Dziennika Gazety Prawnej. Zajmuje się przede wszystkim tematyką społeczną, zdrowotną, edukacyjną. W kręgu jej zainteresowań pozostaje także tematyka czeska. Wcześniej pracowała w „Dzienniku”, gdzie współtworzyła dział „Społeczeństwo”.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj