Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Wałęsa namawia, by strajkującym nauczycielom zapłacić podwójnie. "Zaciśnijcie zęby, poczekamy na zmianę władzy"

18 kwietnia 2019, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Były prezydent Lech Wałęsa oraz jego syn - eurodeputowany Jarosław Wałęs przed historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej
Były prezydent Lech Wałęsa oraz jego syn - eurodeputowany Jarosław Wałęs przed historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej/PAP
Nauczyciele, zaciśnijcie zęby, poczekamy na zmianę władz i wtedy porozumienie będzie, a z tą władzą nie ma co zawracać sobie głowy – powiedział w czwartek w Gdańsku były prezydent Lech Wałęsa.

W czwartek w Warszawie odbywa się posiedzenie Rady Dialogu Społecznego, na którym zaplanowano kolejną turę rozmów rządu z prowadzącymi od 8 kwietnia strajk oświatowymi związkami zawodowymi.

Do sytuacji strajkujących nauczycieli odnieśli się w czwartek rano na konferencji prasowej zorganizowanej przed historyczną bramą nr 2 prowadzącą niegdyś do Stoczni Gdańsk były prezydent Lech Wałęsa i jego syn eurodeputowany Jarosław Wałęsa. Poinformowali, że jeszcze przed konferencją odwiedzili strajkujących w jednej z gdańskich szkół.

Były prezydent przypomniał, że z miejsca, w którym odbyła się konferencja prasowa "wychodziły dobre pomysły przyszłościowe". - – mówił Wałęsa. - – powiedział Wałęsa.

Przypomniał, że gdy w czasie strajku w 1980 r. ówczesne władze próbowały "pokonać strajk", odbierając strajkującym wypłatę, w odpowiedzi "komitet strajkowy ogłosił, że płaci strajkującym podwójnie". - – powiedział Wałęsa, dodając, że strajkujący pedagodzy powinni "stanąć na głowie, by strajkującym zapłacić podwójnie, aby ta władza ustąpiła tak jak tamta władza”.

Lech Wałęsa dodał, że gdyby był na miejscu nauczycieli, to "usiadłby do stołu, zobaczył, co proponują i powiedział: dziękuję wam uprzejmie, z wami porozumieć się nie da, wychodzimy". - – powiedział. - – dodał, zwracając się do pedagogów.

- – powiedział były prezydent.

- – zaznaczył Lech Wałęsa.

Z kolei jego syn zaapelował do rządu o podjęcie rozmów, "o przyjęcie postulatów nauczycieli". Dodał, że nauczyciele "są już bardzo zdesperowani, proszą o to wsparcie, ale przede wszystkim proszę o ten dialog, o pozytywną rozmowę z rządem".

Europoseł przypomniał, że strajkujący w 1980 r. robotnicy "nie żądali tylko pieniędzy, żądali również godności". - – powiedział.

Dodał, że problemy edukacji i nauczycieli powinny być rozwiązywane systemowo, "z dobrym pozytywnym dialogiem, korzystając z solidarności". Podkreślił, że – jeśli nie dojdzie do porozumienia nauczycieli z rządem, to wielu pedagogów odejdzie z zawodu. - – powiedział.

Od 8 kwietnia w wielu polskich szkołach prowadzony jest strajk zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych. W niektórych regionach, w tym w regionie gdańskim, w proteście biorą też udział nauczyciele zrzeszeni w oświatowej Solidarności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj