Szefowa MEN Anna Zalewska zapowiedziała w piątek 15 proc. podwyżki dla nauczycieli w ciągu trzech lat, zmiany w Karcie Nauczyciela, ciepłe posiłki w każdej szkole i przywrócenie do szkół opieki stomatologicznej.
- powiedziała na konferencji prasowej w Katowicach posłanka Platformy.
- dodała Szumilas.
Również prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz odniósł się krytycznie do zapowiedzi minister Zalewskiej. - podkreślił.
- dodał Broniarz.
Według piątkowych zapowiedzi Anny Zalewskiej, zwiększanie wynagrodzeń nauczycieli ma się zacząć od 2018 r. Szczegóły podwyżek zostaną rozpisane w projekcie nowej ustawy budżetowej. "Zaczynamy od 2018 r. (...). To są bardzo duże pieniądze, bo to są dodatkowe pieniądze do subwencji oświatowej" - powiedziała minister. Dodała, że decyzję w tej sprawie podjęli wspólnie: premier Beata Szydło, wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej.
Wicepremier Mateusz Morawiecki zapewniał we wtorek, że jest szansa na podwyżki dla nauczycieli, dementując wcześniejsze medialne doniesienia, jakoby miał nie wyrazić na nie zgody.