W konferencji prasowej w Sejmie uczestniczyli również przedstawiciele koalicji "NIE dla chaosu w szkole". - mówiła Katarzyna Lubnauer.
Jak oceniła, projektowane zmiany odbędą się kosztem dzieci - głównie obecnych 4, 5 i 6-klasistów, a także dzieci z 1 klas gimnazjum. - powiedziała posłanka Nowoczesnej. Przywołała badania m.in. OECD, które - jak mówiła - wskazują, że gimnazja się sprawdziły.
Lubnauer przypomniała, że na początku września Nowoczesna przeprowadziła ankietę wśród ponad 2 tys. rodziców i 200 nauczycieli. powiedziała.
Jak podkreślała, nauczyciele nie wiedzą, według jakich podstaw programowych będą uczyć. "Będziemy mieli sytuację, w której będą tworzone tymczasowe podręczniki. Mam wrażenie, że jedynym pretekstem, powodem tej reformy jest zmiana podręczników. Dzięki tej reformie PiS będzie miało pretekst do zmieniania całej podstawy programowej, również z takich przedmiotów jak historia" - mówiła posłanka N.
- dodała.
- mówiła.
W konferencji N. uczestniczyli przedstawiciele koalicji "NIE dla chaosu w szkole". Tworzą ją organizacje, instytucje, ruchy społeczne, rodzice i nauczyciele, "którym leży na sercu dobro dzieci i młodzieży". Ich zdaniem polska szkoła nie potrzebuje rewolucji, lecz mądrych i przemyślanych zmian. Do koalicji przystąpili m.in. Obywatele dla Edukacji, Przestrzeń dla Edukacji, Stowarzyszenie Rodzice dla Edukacji, Społeczne Towarzystwo Oświatowe, Krajowe Forum Oświaty Niepublicznej, Komitet Obrony Demokracji, Społeczny Monitor Edukacji, Evidence Institute i Związek Nauczycielstwa Polskiego.
Grzegorz Gruchlik z ZNP podkreślił, że wielu nauczycieli jest zaniepokojonych reformą minister Zalewskiej. - powiedział.
Jak ocenił, ta liczba (zwolnień) może sięgnąć nawet 36 tys. nauczycieli. - powiedział przedstawiciel ZNP.