Dziennik Gazeta Prawana logo

Rekrutacja na studia. Tegoroczni maturzyści mają mniejsze szanse?

3 lipca 2014, 11:06
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Pusta sala wykładowa
Pusta sala wykładowa/Shutterstock
Słabe wyniki tegorocznej matury martwią abiturientów także dlatego, że obniżają ich szanse na miejsce na najbardziej prestiżowych kierunkach w Polsce. Żeby dostać się na studia, muszą oni rywalizować nie tylko z kolegami z własnego rocznika, ale też z tymi, którzy maturę zdawali rok temu. Maturę łatwiejszą, jak twierdzą tegoroczni abiturienci i ich nauczyciele.

Wstępne dane przekazane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną pokazały, że egzaminu dojrzałości nie przeszedł niemal co trzeci uczeń. Dla 19 proc. (tych, co zawalili tylko jeden przedmiot) jest jeszcze szansa podczas poprawki w sierpniu, co dziesiąty natomiast będzie mógł podejść do matury najwcześniej za rok.

mówi Jakub, maturzysta z Łodzi. Podobne wrażenia ma inny nastolatek, także Jakub, tym razem z Warszawy: i on przekonuje, że z majowego egzaminu dostał o kilkanaście punktów mniej niż w testach rozwiązywanych w ramach przygotowań.

Dokładne wyniki majowych matur będą znane dopiero pod koniec wakacji, pełne – po sierpniowej sesji poprawkowej. Rekrutacja na studia pierwszego stopnia – licencjackie i inżynierskie – trwa jednak już teraz. Jeśli matura faktycznie była trudniejsza, oznacza to, że ci, którzy podchodzą do niej z wynikami z ubiegłego roku, mają większe szanse na upragnione miejsce. Takich osób wcale nie jest mało.

Na Uniwersytecie Warszawskim i w Szkole Głównej Handlowej kandydaci z maturą z wcześniejszych lat stanowili w ubiegłym roku około 30 proc. wszystkich kandydatów, na Politechnice Białostockiej – 23 proc.

Na Akademii Górniczo-Hutniczej już po pierwszych dniach składania dokumentów wiadomo, że o miejsce na studiach będzie ubiegało się co najmniej 15 proc. maturzystów z poprzednich lat.ówi Roman, obecnie student Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. dodaje.

Kandydaci na wydziały lekarskie to jedna z tych grup, która najmocniej odczuje ewentualne różnice w trudności egzaminów. Medycyna to studia, o które toczy się najbardziej zacięty bój. Widać to choćby w okręgowych komisjach egzaminacyjnych. –– przyznaje Krzysztof Lodziński z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Warszawie. W ich przypadku znaczenie mieć może nawet kilka cudem znalezionych punktów.

Parę procent może mieć dużą wagę także na innych kierunkach. Na UW najwyższe progi obowiązują na indywidualne studia międzyobszarowe w obszarach nauk humanistycznych i społecznych, podobny kierunek w obszarach fizycznych oraz studia filologiczno-kulturoznawcze. Na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu najtrudniej się dostać na prawo i japonistykę. Na uczelniach przyrodniczych największe wymagania musi spełnić kandydat na weterynarię, a na Politechnice Warszawskiej najwyższy próg przyjęć jest na automatyce i robotyce.

W ubiegłym roku najwięcej maturzystów ze zdanymi przedmiotami humanistycznymi chciało iść na prawo. Na Uniwersytecie w Białymstoku o przyjęcie starało się 800 osób, na Uniwersytecie Łódzkim – 1603, na lubelskim Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej – 1533, a na Uniwersytecie Wrocławskim – 2307. Wśród kierunków ekonomicznych najbardziej popularne były finanse i rachunkowość. Na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu o indeks na tym kierunku starało się 1193 kandydatów, a w Katowicach – 600 chętnych. Ten fakultet zwyciężył też w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego – chciało tam na nim studiować 1200 osób. Na politechnikach zaś od lat najpopularniejsze są logistyka, budownictwo, mechanika i budowa maszyn.

Doktor Zdzisław Mączeński, odpowiedzialny za rekrutację na Politechnice Warszawskiej, uważa, że sposób rekrutacji jest niesprawiedliwy, jeśli między poszczególnymi maturami są rozbieżności w poziomie. – mówi. – ocenia. Ale jak przekonuje Bartosz Dembiński z krakowskiej AGH, słabe wyniki tegorocznych matur ich nie martwią. – Na szczęście zgłaszają się do nas kandydaci z dobrymi i bardzo dobrymi wynikami maturalnymi – ocenia.

Dla tych, którym poszło słabiej, jest jednak nadzieja. Z roku na rok maleje liczba studentów. W ubiegłym roku było ich 1,58 mln, podczas gdy jeszcze w roku akademickim 2012/2013 o 90 tys. więcej. Uczelnie na razie nie planują spektakularnego ograniczania liczby miejsc. Już rok temu niektóre wydziały prowadziły drugą i trzecią turę rekrutacji na studia stacjonarne. Zrobił tak na przykład jeszcze niedawno oblegany Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj