Dziennik Gazeta Prawana logo

Drugi dzień egzaminów gimnazjalnych. Test matematyczno-przyrodniczy. ARKUSZE

24 kwietnia 2014, 15:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Egzamin gimnazjalny
Drugi dzień egzaminów gimnazjalnych: Matemetyka i nauki przyrodnicze/PAP
Wśród przedmiotów przyrodniczych najtrudniejsza chemia. Na matematyce kilka zadań dość trudnych. Uczniowie napisali dwa kolejne egzaminy podczas trzydniowej sesji egzaminów gimnazjalnych.

Największy problem uczniowie mieli z zadaniem związanym z układem okresowym pierwiastków. Musieli wybrać odpowiedź jakich informacji nie są w stanie z niego odczytać. Mieli również na podstawie tabeli rozpuszczalności soli i wodorotlenków w wodzie ocenić, dodanie której substancji do probówki poskutkuje wytrąceniem osadu.

Jeśli chodzi o biologię, uczniowie musieli m.in. wskazać właściwą próbę badawczą do sprawdzenia, czy z dojrzałych pomidorów i jabłek wydziela się eten. Mieli też odpowiedzieć na kilka pytań dotyczących stawonogów, insuliny oraz dziedziczenia grup krwi.

Kilka zadań z fizyki opierało się na zależności drogi do czasu lub gęstości i ciepła właściwego substancji. Uczniowie musieli tez wskazać czemu w ponacinanym w paski worku foliowym i potartym o wełniany szalik, część pasków wychyliła się do przodu, a część do tyłu. Musieli też wiedzieć co dzieje się z ciśnieniem, które człowiek wywiera na podłoże podczas zmiany pozycji ciała z leżącej na stojącą.

Na geografii były pytania o skalę na mapie czy o okresy oświetlenia kuli ziemskiej. Mieli też wskazać cechy środowiska przyrodniczego i gospodarki Austrii i Szwajcarii. Mieli też przyporządkować wskazane atrakcje turystyczne do Gór Świętokrzyskich i Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej.

Na matematyce najwięcej punktów można było dostać na zadanie z geometrii. Z sześcianu zbudowanego z 64 małych sześcianów o krawędzi 1 cm usunięto z każdego narożnika po jednym małym sześcianie. Uczniowie musieli obliczyć pole powierzchni powstałej bryły i porównać je z polem powierzchni dużego sześcianu.

Za trzy punkty było tez zadanie o basenie. Cena godziny korzystania z pływalni wynosi 12 zł. Można jednak kupić miesięczną kartę rabatową za 50 złotych, upoważniającą do obniżki cen, i wtedy za pierwsze 10 godzin pływania płaci się 8 złotych za godzinę, a za każdą następną godzinę - 9 złotych. Wojtek kupił kartę rabatową i korzystał z basenu przez 16 godzin. Gimnazjaliści musieli sprawdzić, czy zakup był dla niego opłacalny.
W innym zadaniu musieli udowodnić, że dwa trójkąty są do siebie podobne. W jednym dane były długości dwóch jego boków, a w drugim - szerokości dwóch kątów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj