Nowa ocena ma pomóc szybko zdiagnozować uczniów z problemami i im pomóc. Skrajnie prawicowe środowiska obawiają się jednak zbyt dużej ingerencji w rodzinę. Nowa szkoła ma inwigilować rodzinę, a nie ją wspierać – stwierdził Jerzy Kwaśniewski, prezes Ordo Iuris w rozmowie z Radiem Wnet. Zachęcił rodziców do składania sprzeciwu wobec oceny funkcjonalnej.
Prezes Ordo Iuris o ryzyku dla autonomii rodziny
Według Kwaśniewskiego ujawnienie tych informacji może uruchamiać "skutki znane z części krajów skandynawskich". Jego zdaniem bez zasady tajemnicy tworzy to ryzyko dla autonomii rodziny. Można się spodziewać efektów takich jak w Skandynawii, gdzie negatywne profile funkcjonalne (…) są przesłankami do wszczynania postępowań o ograniczenie władzy rodzicielskiej - powiedział prezes Ordo Iuris.
Ocena potrzeb i możliwości dzieci i uczniów
Wprowadzenie oceny funkcjonalnej to element planu MEN, którego celem jest poprawa jakości kształcenia w Polsce. Ocena funkcjonalna nie skupia się wyłącznie na wynikach, ale również na sposobach radzenia sobie w codziennym życiu.
Jak informowało MEN, ocena funkcjonalna będzie wprowadzana sukcesywnie, jako dodatkowa metoda wspierająca proces dydaktyczno-wychowawczy. Jej celem jest lepsza ocena potrzeb i możliwości dzieci i uczniów. Ocena funkcjonalna będzie miała za zadanie wczesne wykrycie dzieci z różnego rodzaju problemami, dzięki czemu będą mogły one liczyć na szybkie wsparcie.
MEN wyjaśnia ws. oceny funkcjonalnej
Informacje o rzekomych kontrolach w domach uczniów czy ocenianiu kompetencji wychowawczych rodziców są nieprawdziwe - zapewniła PAP rzeczniczka MEN Ewelina Gorczyca. Dodała, że ocena funkcjonalna nie jest nową procedurą ani nową oceną w rozumieniu szkolnym i nie stanowi nowego obowiązku dla nauczycieli. Nie jest również nowym systemem oceniania uczniów.
W praktyce jest to nazwanie i uporządkowanie działań, które nauczyciele wykonują od lat – obserwowania funkcjonowania ucznia w szkole, jego relacji rówieśniczych, zachowania czy trudności edukacyjnych. Dotychczas odbywało się to w mniej ustandaryzowanej formie, często w postaci notatek i rozmów zespołów nauczycielskich - podkreśliła rzeczniczka. Jak dodała, korzystanie z narzędzi oceny funkcjonalnej jest całkowicie dobrowolne i nieobowiązkowe.