Zaniedbanie ma polegać na naruszeniu ustawy o związkach zawodowych poprzez wyznaczenie terminu 7 dni na wyrażenie opinii na temat rozporządzenia ministra edukacji w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół. Tymczasem ustawa przewiduje termin przedstawienia opinii nie krótszy jednak niż 30 dni.
Termin ten może zostać skrócony do 21 dni ze względu na ważny interes publiczny. Skrócenie terminu wymaga jednak szczególnego uzasadnienia - czytamy w skardze.
Reforma edukacji
Rozwiązania zawarte w przesłanym do konsultacji projekcie rozporządzenia w dużej mierze zostały oparte na ustawie Prawo oświatowe wprowadzającej reformę edukacji. W wyniku jej zawetowania przez prezydenta "konieczne stało się opracowanie projektu rozporządzenia zmieniającego, w którym uwzględniono niezbędne zmiany legislacyjno-prawne, a także zmiany wynikające z uwag zgłoszonych do poprzedniej wersji projektu. Skrócenie terminu opiniowania projektu rozporządzenia jest niezbędne, aby możliwe było wdrożenie zmian zgodnie z założonym harmonogramem, tj. sukcesywnie począwszy od 1 września 2026 r." argumentowała Katarzyna Lubnauer, wiceminister edukacji w piśmie do związku.
Weto prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki zawetował w grudniu nowelizację ustawy, która miała wprowadzić w szkołach reformę edukacji. Powiedział, że nowelizacja doprowadziłaby do chaosu w szkołach, ideologizacji edukacji oraz "eksperymentowania na całych rocznikach dzieci”. Polska szkoła potrzebuje spokoju, wiedzy i stabilności, a nie nieprzemyślanych, chaotycznych zmian, które zaraz po wprowadzeniu trzeba będzie poprawiać – stwierdził.
Na początku grudnia z apelem o zawetowanie nowelizacji wystąpiły: Sekretariat Nauki i Oświaty NSZZ "Solidarność", Wolny Związek Zawodowy "Forum-Oświata" i Koalicja na Rzecz Ochrony Polskiej Szkoły. Część środowisk edukacyjnych była jednak oburzona decyzją prezydenta.