W środę na posiedzeniu połączonych sejmowych Komisji: Edukacji i Nauki oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej przeprowadzono pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw. Wiceminister edukacji Henryk Kiepura, uzasadniając projekt, podkreślił, że daje on możliwość lepszego dostosowania sieci publicznych szkół do zmian demograficznych.

Szkoły zagrożone likwidacją

Podał, że z prognozy Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w Polsce do 2029 r. liczba dzieci w wieku 7-14 lat spadnie o około 5 proc., a 2034 r. o około 19,5 proc. Poinformował, że w roku szkolnym 2019/2020 w systemie oświaty było 12 092 publiczne szkoły podstawowe, a w obecnym roku szkolnym 2025/2026 jest ich 11 588.

Reklama

W systemie oświaty funkcjonuje 1977 publicznych szkół podstawowych, w których uczy się 100 lub mniej uczniów. Szkoły te mogą być zagrożone likwidacją. Zamiast likwidacji szkoły w projektowanej ustawie proponuje się gminom pulę elastycznych rozwiązań dążących m.in. do pozostawienia kształcenia małych dzieci blisko domu- powiedział wiceminister. Dodał, że projekt wprowadza też możliwość wykorzystania budynków oświatowych na potrzeby lokalnej społeczności.

Reklama

PiS: Będzie "mydło i powidło" w szkole

Posłowie PiS skrytykowali projekt. Mirosława Stachowiak-Różecka (PiS) oceniła, że zamiast poprawić sytuację demograficzną, tylko ją pogorszy. Nie zgadzamy się, by było "mydło i powidło" w szkole - powiedziała. Zaznaczyła, że do rozważenia jest tylko możliwość funkcjonowania w szkole obok oddziałów przedszkolnych także żłobków. Zapowiedziała złożenie poprawek podczas drugiego czytania projektu.

O szkodliwości umożliwienia w szkołach funkcjonowania "wszelkiej użyteczności publicznej" mówił też Dariusz Piontkowski (PiS). Jego zdaniem, gdy w danej placówce będzie ich dużo będzie i "zdominują działalność" placówki, będzie można łatwo zlikwidować małą szkołę jako niepotrzebną w tym miejscu. Ocenił też, że proponowane rozwiązania obniżą poziom nauczania w wiejskich szkołach. Na taki kształt ustawy nie będzie z naszej strony zgody - podkreślił.

Filie uratują szkoły?

To ustawa podstępna i obłudna - powiedziała Marzena Machałek (PiS). Według niej, proponowane przepisy ułatwią zamykanie małych szkół zamiast obronić je przed likwidacją. Posłowie PiS krytykowali też zapisy umożliwiające nauczanie w klasach łączonych.

Projektu bronił Wiesław Różyński (PSL). Lepiej później niż wcale - powiedział. Zauważył, że szkoły z małą liczbą uczniów, to nie jest nowy problem. Pochwalił przepisy dające samorządom większą niż obecnie autonomię oraz możliwość tworzenia szkół filialnych ratującą szkoły. Według niego, na proponowanych zmianach zyskają też nauczyciele, którzy zamiast mieć po kawałku etatu w kilku szkołach, będą mogli mieć pełen w jednej.

Ustawa "krokiem do przodu"

Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich przypomniał, że Komisja Wspólna Rządu i Samorządu pozytywnie zaopiniowała projekt. Ustawa nie załatwia wszystkich naszych postulatów samorządowych. To jest oczywiste, ale jest pewnym krokiem do przodu - powiedział.

Projekt w głosowaniu poparło 17 posłów, 6 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Zgodnie z projektem w budynku szkoły lub placówki oświatowej samorząd prowadzący tę szkołę będzie mógł realizować zadania związane z:

  • opieką nad dziećmi w wieku do lat trzech,
  • polityką senioralną,
  • uczeniem się przez całe życie,
  • ochroną zdrowia,
  • kulturą
  • wdrażaniem programów pobudzania aktywności obywatelskiej.

Warunkiem jest to, że realizowanie tych zadań nie wpłynie niekorzystnie na warunków działania szkoły lub placówki, w tym bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki. Obecnie na terenie szkół podstawowych mogą działać tylko oddziały wychowania przedszkolnego.

Nowy typ szkół

Zaproponowano też, by w przypadkach uzasadnionych trudnymi warunkami demograficznymi lub geograficznymi mogły być tworzone szkoły podstawowe obejmujące strukturą organizacyjną: klasy I–III, klasy I–IV albo klasy IV–VIII. W trudnych warunkach demograficznych lub geograficznych będą mogły być tworzone szkoły podstawowe filialne z klasami I–III albo I–IV. Szkoły filialne będą podporządkowane organizacyjnie szkole podstawowej obejmującej strukturą organizacyjną klasy I–VIII albo klasy IV–VIII. Szkole podstawowej będzie mogła być podporządkowana organizacyjnie więcej niż jedna szkoła filialna.

Zgodnie z nowymi zasadami samorząd będzie mógł w jednej uchwale i po zasięgnięciu tylko jednej opinii kuratora oświaty przekształcić dotychczasową szkołę podstawową w szkołę podstawową filialną podporządkowaną szkole podstawowej. Jeżeli w danej szkole w klasach I, II i III jest łącznie nie więcej niż 12 uczniów dopuszczone będzie nauczanie w klasach łączonych wszystkich obowiązkowych zajęć edukacyjnych.

Samorząd będzie mógł także połączyć w zespół szkół prowadzone przez siebie szkoły podstawowe dla dzieci i młodzieży. System oświaty dopuszcza obecnie łączenie jednostek tego samego typu w jeden zespół tylko jeśli są to przedszkola oraz licea ogólnokształcące dla dzieci i młodzieży z liceami ogólnokształcącymi dla dorosłych.

W projekcie zaproponowano również możliwość zorganizowania w małych szkołach (do 70 uczniów) opieki świetlicowej dla dzieci, które chodzą tam do oddziału przedszkolnego. Zajęcia takie będą organizowane na wniosek rodziców lub ze względu nona organizację dojazdu do szkoły oraz inne okoliczności wymagające zapewnienia dzieciom opieki w szkole. Przedszkolaki uczęszczające na świetlice będą mogły dostać w szkole ciepły posiłek i podwieczorek. Skorzystanie z nich będzie dobrowolne i odpłatne.

Uspołecznienie procedury likwidacji szkoły

W projekcie zaproponowano też możliwość utworzenia zespołu składającego się z publicznej szkoły podstawowej dwujęzycznej obejmującej strukturą organizacyjną klasy VII i VIII oraz publicznej szkoły ponadpodstawowej realizującej kształcenie dwujęzyczne (publicznego liceum ogólnokształcącego albo technikum).

Celem nowelizacji jest również uspołecznienie procedury likwidacji szkoły - wprowadzony zostanie obowiązek przeprowadzenia konsultacji społecznych oraz jasne zasady informowania mieszkańców. Skargi na opinię kuratora w sprawie likwidacji szkoły będą trafiały bezpośrednio do właściwego sądu administracyjnego, co przyspieszy postępowanie.