Rząd pracuje nad powiązaniem wynagrodzeń nauczycieli ze średnią płacą w kraju, czyli obywatelskim projektem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Będzie to największa zmiana w pensjach pedagogów od wielu lat. Ma stać się jednym z elementów reformy wynagrodzenia nauczycieli.
Ma to być. kompleksowe rozwiązanie, które uwzględni m.in. kwestie nadgodzin i powiazania pensji nauczyciela ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce - mówiła wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer.
Brakuje pieniędzy na realizację projektu ZNP
Szefowa MEN Barbara Nowacka wiele razy deklarowała, że do końca kadencji Sejmu do 2027 roku, wynagrodzenia nauczycieli mają być powiązane ze wskaźnikami gospodarczymi. Jednak pojawiają się wypowiedzi przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej, że brakuje pieniędzy na realizację obywatelskiego projektu ZNP.
Adam Krzemiński, przewodniczący podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Karta Nauczyciela w październiku mówił, że projekt jest na razie nierealny z powodu wysokich kosztów. Ostatnio głos w tej sprawie zabrała posłanka Dorota Łoboda.
Powiązanie pensji nauczycielskich ze średnią. Jaki koszt?
Prace zostały wstrzymane z uwagi na brak środków – powiedziała Dorota Łoboda w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Mówiła o wysokich kosztach.
Jeśli wdrożymy ten projekt, czyli powiążemy wynagrodzenie nauczycieli ze średnią płacą w gospodarce, to w pierwszym roku, kiedy to wdrożymy, to będzie koszt dla budżetu państwa 30 miliardów albo nawet według ostrożnych szacunków ponad 30 miliardów. To jest kwota niebagatelna.
Na razie to dla państwa zbyt wysoki wydatek. Gdybyśmy byli w stanie to ten mechanizm zacząłby już działać, ale Ministerstwo Finansów odpowiedziało, że w tej chwili budżetu państwa na to nie stać. Natomiast ministra edukacji zapewnia, że do końca kadencji, do końca 2027 roku jakieś rozwiązanie wypracujemy– powiedziała posłanka.