Dziennik Gazeta Prawana logo

Barbara Nowacka musi przeprosić prof. Roszkowskiego. Jest wyrok sądu

6 marca 2026, 18:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Barbara Nowacka
Barbara Nowacka musi przeprosić prof. Roszkowskiego. Jest wyrok sądu/PAP
Minister edukacji Barbara Nowacka musi przeprosić za swoje słowa o "kłamstwach zawartych na każdej stronie podręcznika Historia i Teraźniejszość" - zdecydował w piątek Sąd Okręgowy w Warszawie. Wyrok jest nieprawomocny. Pełnomocnik ministry zapowiedział apelację.

Proces wytoczony przez autora podręcznika do przedmiotu historia i teraźniejszość prof. Wojciecha Roszkowskiego przeciw ministrze edukacji Barbarze Nowackiej ruszył w lutym. Pozew dotyczył naruszenia dóbr osobistych Roszkowskiego w wypowiedzi Nowackiej z konwencji Koalicji Obywatelskiej 12 października 2024 r.

Oni uczyli kłamstwa. Przypomnijcie sobie, taki przedmiot wprowadzili do szkół, nowy przedmiot historia i teraźniejszość. Tam kłamstwo było na każdej stronie podręcznika. Oni tam uczyli jak kłamać i manipulować. A co my robimy? My zapewniając to bezpieczeństwo, wprowadzamy edukację obywatelską, żeby młodzi (...) nauczyli się ze sobą spierać, debatować, różnić między sobą, bo my się czasami między sobą różnimy, to jest sól demokracji - mówiła ministra.

Prof. Roszkowski o nagonce

Roszkowski pozwał Nowacką o rozpowszechnienie nieprawdy, jakoby na każdej stronie podręcznika, którego jest autorem było kłamstwo. Zażądał od ministry przeprosin oraz roszczenia w wysokości 1 tys. zł za każdą stronę - łącznie 512 tys. zł.

W trakcie procesu prof. Roszkowski podkreślał, że niesprawiedliwe w wypowiedzi ministry było to, że został oskarżony o kłamstwo powielane na każdej stronie podręcznika. Zaznaczył, że wypowiedź ministry wygłoszona w takiej skali była dla niego silnym uszczerbkiem na wizerunku. Zaznaczył jednak, że głosy krytyczne i "nagonka" na jego osobę pojawiały się już wcześniej, po publikacji podręcznika.

Nowacka w trakcie procesu zapewniała, że jej wypowiedź nie powinna być interpretowana dosłownie. Podkreślała, że określenie "na każdej stronie" powinno być odbierane jako „licentia poetica” (łac. swoboda poetycka).

Barbara Nowacka musi przeprosić za swoje słowa

W piątek warszawski sąd okręgowy zdecydował, że minister edukacji Barbara Nowacka musi przeprosić za swoje słowa o "kłamstwach zawartych na każdej stronie podręcznika Historia i Teraźniejszość".

Sędzia Magdalena Kubczak powiedziała, że Nowacka ma opublikować przeprosiny na kanale swojego ugrupowania na Youtubie (kiedyś Platformy Obywatelskiej, teraz - Koalicji Obywatelskiej), w terminie siedmiu dni od uprawomocnienia się wyroku. Nowacka ma też zapłacić Roszkowskiemu 1,3 tys. zł tytułem kosztów procesu. Z kolei Roszkowski musi zapłacić Nowackiej 10,8 tys. zł tytułem kosztów procesu. Chodzi o koszty poniesione z rozprawami itp.

W trakcie ustnego uzasadnienie sędzia Magdalena Kubczak podkreśliła, że to nie jest proces o prawdę historyczną, czy o to, co miało znaleźć się podręczniku, a przedmiotem tego procesu jest prawo do wolności wypowiedzi. Zwróciła uwagę, że sprawa nie dotyczy stwierdzenia faktu oraz że słowa pozwanej są opinią. Pozwana użyła pewnej przenośni - mówiła sędzia. Zaznaczyła jednak, że w ocenie sądu taki zarzut narusza dobra osobiste, autorytet naukowy i rzetelność, jeśli chodzi o działalność prof. Roszkowskiego.

Sędzia kilkakrotnie wskazywała, że wypowiedź Barbary Nowackiej miała miejsce podczas konwencji KO, a jej przebieg był emitowany w mediach. Oceniła, że należy wziąć pod uwagę, że im osoba pełni wyższą funkcję, tym jej słowa są "nośniejsze" oraz że ta wypowiedź przedostała się do świadomości społecznej. Czym innym jest krytyka pewnych zjawisk społecznych (...), a czym innym jest odniesienie się do konkretnej osoby - powiedziała sędzia.

Dodała, że kontekst tej wypowiedzi nie uzasadniał tak mocnych słów. Sędzia wyjaśniła, że sąd oddalił pozew o zadośćuczynienie, gdyż uznał, że żądanie go jest nie adekwatne. Sędzia Kubczyk wskazała, że podstawnym sposobem usunięcia skutków naruszenia dobra osobistego są przeprosiny osoby, której dobra zostały naruszone. Zadośćuczynienie może być zasądzone tylko wtedy, kiedy sąd by uznał, że same przeprosiny są niewystarczające - podkreśliła sędzia.

Po rozprawie pełnomocnik ministry, adwokat Maciej Ślusarek powiedział dziennikarzom, że cieszy się iż sąd oddalił roszczenia prof. Roszkowskiego. Sąd chyba słusznie zauważył, że wszelkie negatywne konsekwencje, które dotykały pana Roszkowskiego miały miejsce znacząco wcześniej na skutek bardzo szerokiej krytyki tego podręcznika - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj