RPD przesłał MEN opinię na temat projektów Prawa oświatowego i ustawy wprowadzającej Prawo oświatowe. Przepisy te mają wprowadzić reformę polskiego sytemu szkolnictwa. Analizuję treść projektu ustawy pod kątem zabezpieczenia jednego z najważniejszych dziecięcych praw - prawa do edukacji. Widzę dokument, który nie pozwala przewidzieć skutków jego wprowadzenia, generuje zbyt dużo wątpliwości. A w procesie edukacji dzieci i młodzieży takich wątpliwości być nie powinno, to proces, który wymaga wyjątkowej stabilizacji - powiedział PAP Marek Michalak. Nie można dopuścić do sytuacji, w której chcąc coś udoskonalić jednym, innym coś się ogranicza - dodał.

Jego zdaniem podstawą myślenia o edukacji zawsze musi być dziecko. W związku z tym powinna być ona traktowana raczej jako proces, w takcie którego doskonali się program kształcenia, buduje relacje z uczniem (bardzo ważny element kształtowania jego kompetencji społecznych), wzmacnia potencjały, stawia na szkolną samorządność, jako podstawę społeczeństwa obywatelskiego. Działania o charakterze rewolucyjnym nie sprzyjają budowaniu powyższych wartości”  - ocenił RPD.

W opinii przekazanej minister edukacji narodowej Annie Zalewskiej rzecznik podkreślił, że wszelkie zmiany dotyczące ustroju szkolnego powinny być przeprowadzane z niezwykłą rozwagą oraz w tempie umożliwiającym dokonanie pogłębionej analizy skutków proponowanych rozwiązań. "Z niepokojeniem obserwuję, że działania resortu w tym zakresie nie pozwalają na rzetelną ocenę następstw proponowanych rozwiązań systemowych" - napisał.

RPD zwrócił uwagę, że wszelkie daleko idące zmiany w edukacji powinny być poprzedzone szczegółowymi badaniami. "Badania takie nie zostały przedstawione opinii publicznej, stąd można domniemywać, że nie zostały one zrealizowane" - podkreślił.

Rzecznik broni też gimnazjów, wskazując, że po ich utworzeniu poprawiły się kompetencje polskich uczniów. Z międzynarodowego raportu PISA, badającego kompetencje 15-latków, wynika, że Polska osiągnęła jedną z najwyższych pozycji na świecie, jeśli chodzi o przyrost liczby uczniów z najlepszymi wynikami edukacyjnymi. W rankingu globalnym nasi uczniowie sklasyfikowali Polskę na 14. Miejscu. W Unii Europejskiej polscy 15-latkowie zdobyli 1. miejsce w matematyce (ex aequo z Holandią, Estonią, Finlandią); w dziedzinie czytania ze zrozumieniem i interpretacji tekstów Polska ma 1. miejsce w UE (ex aequo z Finlandią i Irlandią) i 10. miejsce na świecie; rozumowanie w naukach przyrodniczych - 3. miejsce w UE i 9. na świecie.

Michalak przypomniał, że jednym z ważnych argumentów przemawiających za utworzeniem gimnazjów było zapewnienie spokojnego środowiska szkolnego małym dzieciom. Obecnie wskazaniem do powrotu do dawnego systemu edukacji jest twierdzenie, że dzieci w trudnym wieku wyrywa się ze znanego im środowiska, co powoduje dodatkowe problemy wychowawcze. "Argument ten nie znajduje uzasadnienia, gdyż statystyki jednoznacznie pokazują, że gimnazja lepiej sobie radzą z problemem agresji i przemocy rówieśniczej niż szkoły podstawowe" - podkreślił RPD.

Rzecznik ocenił również, że zagrożeniem związanym z przebudową w takim tempie ustroju szkolnego może być zaburzenie poczucie bezpieczeństwa uczniów związane z niepewnością wywołaną tak ogromnymi, i nie do końca jasnymi zmianami. Przypomniał, że psychologowie jednoznacznie wskazują, że poczucie bezpieczeństwa powinno być filarem w tworzeniu warunków do harmonijnego rozwoju każdego dziecka, a także podkreślają, że skutkiem towarzyszącego dziecku lęku mogą być zachowania agresywne.

MARSZ KOD W WARSZAWIE. KIJOWSKI: REFORMA EDUKACJI MA WYTWORZYĆ NOWEGO HOMOSOVIETICUSA>>>

RPD zwrócił także uwagę, że w wyniku zmian w systemie edukacji, uczniowie, którzy jesienią 2017 roku trafią do I i VII klasy szkoły powszechnej, będą pierwszymi rocznikami, które rozpoczną naukę według nowej podstawy programowej kształcenia ogólnego. Jednocześnie uczniowie pozostałych roczników będą kontynuować rozpoczęty cykl nauczania w szkołach podstawowych i gimnazjach. Oznacza to, że w roku szkolnym 2019/2020 do liceów, techników i szkół branżowych trafi podwójny rocznik uczniów − po VIII klasie szkoły powszechnej i III gimnazjum (a biorąc pod uwagę daty urodzenia dzieci są to trzy roczniki: 2003, 2004 i 2005).

"W tej sytuacji, nawet przy najlepszej organizacji pracy szkół, klasy będą musiały być bardzo liczne, a dostęp do wymarzonych szkół bardzo utrudniony" - napisał Michalak." W tym kontekście proponowane w przepisach wprowadzających ustawę Prawo oświatowe rozwiązania mogą być uznane za niekonstytucyjne, naruszające art. 32 i 70 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, gwarantujący wszystkim obywatelom równe traktowanie i równy dostęp do wykształcenia" -ocenił RPD.

Podkreślił, że reforma dotyczy bezpośrednio dzieci, dlatego prawo dziecka do wysłuchania i swobodnego wyrażenia własnej opinii powinno zostać w pełni zrealizowane, w szczególności dotyczy to młodzieży gimnazjalnej. Rzecznik znaczył, że jego rozmów z młodzieżą jednoznacznie wynika, że dla 13-1atków rozpoczęcie nauki w gimnazjum jest ważnym etapem w ich życiu, kolejnym krokiem w tak oczekiwaną przez nich dorosłość, a "powrót" do szkoły podstawowej stoi w sprzeczności z ich marzeniami i ambicjami, motywującymi do kreatywnego działania.

Michalak zaapelował do szefowej MEN o "ponowną i rzetelną analizę proponowanej zmiany w systemie polskiej edukacji". Zapowiedział, że szczegółowe uwagi i propozycje będzie zgłaszał w trakcie dalszych prac. W jego opinii obecnie dokonanie całościowej oceny nie jest możliwe z uwagi na brak szczegółowych propozycji rozwiązań (m.in. projektów aktów wykonawczych do ustawy).

Minister Zalewska na piątkowej konferencji prasowej w Warszawie zapewniała, że resort jest "bezwzględnie przygotowany" do reformy oświatowej, jest ona też zabezpieczona finansowo. Dopytywana przez dziennikarzy, ile dokładnie reforma ma kosztować, zapewniała, że zmieści się ona w subwencji oświatowej, a szczegóły podane zostaną po zakończeniu konsultacji. W wypowiedzi dla PAP dodała, że wie, iż jest obawa nauczycieli przed reformą, ale każdy z nich dostał od niej za pośrednictwem dyrektorów list, w którym opisała, „co dokładnie będzie się działo”. Ponadto cały proces konsultacji społecznych reformy jest "hiperprzejrzyście" przedstawiony na stronach internetowych resortu.

W połowie września do konsultacji trafiły dwa projekty ustaw: zupełnie nowej ustawy Prawo oświatowe oraz ustawy wprowadzającej Prawo oświatowe. Prawo oświatowe regulować ma kwestie związane z ustrojem szkolnym, czyli m.in. strukturą szkolnictwa. Ma też częściowo zastąpić obecnie obowiązującą ustawę o systemie oświaty. Resort edukacji zapowiadał w jej miejsce przygotowanie kolejnych ustaw, m.in. dotyczących finansowania oświaty (ma być gotowa ok. 2018 r.).

Zgodnie z propozycją rządu od 2017 r. funkcjonować mają 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum, szkoły branżowe w miejsce zasadniczych szkół zawodowych; zlikwidowane zostaną gimnazja.

ANNA ZALEWSKA. MINISTER OD CHAOSU>>>