Szkoła dla małych dzieci powinna być blisko domu – powiedziała Nowacka, zaznaczając, że bliskość placówki edukacyjnej ma kluczowe znaczenie, zwłaszcza na terenach wiejskich i w mniejszych miejscowościach.
Projekt, nad którym pracuje resort, zakłada m.in. możliwość przekształcania szkół w filie bez konieczności ich wcześniejszej likwidacji. Znajdą się w nim również przepisy umożliwiające tworzenie zespołów z publicznych szkół i placówek, a także doprecyzowanie zasad opieki świetlicowej i żywieniowej.
Szefowa MEN zapowiada zmiany. Na celowniku małe szkoły
Już dzisiaj widać, jak bardzo demografia wpływa na wsie i miasteczka – wskazała szefowa MEN. Dodała, że nie wszystkie regiony odczuwają zmiany demograficzne w równym stopniu, co wymaga elastycznego podejścia do organizacji sieci szkół.
Równolegle ministerstwo planuje ułatwić wykorzystanie nieużywanych przestrzeni w budynkach szkolnych. Zmiany mają także objąć szkolne biblioteki, które będą mogły działać szerzej – pod warunkiem zachowania wszystkich standardów, w tym ochrony małoletnich.
Działamy też, by mogły być szerzej dostępne chociażby biblioteki szkolne przy zachowaniu wszystkich standardów, w szczególności standardów dotyczących ochrony małoletniej – powiedziała Nowacka. W miejscowości wiejskiej bardzo często szkoła ma szansę być jedynym centrum życia, ale żeby to się działo, trzeba dostosować przepisy – dodała.
Nowacka poinformowała, że w 2024 roku program inwestycyjny MEN będzie skoncentrowany właśnie na małych placówkach. Samorządy będą mogły ubiegać się o środki na ich dostosowanie i rozwój.
Zapewnimy małym samorządom ubieganie się o finansowanie, które pozwoli lepiej dostosować te placówki – zapowiedziała.
Szefowa resortu edukacji przedstawiła także dane dotyczące likwidacji szkół. Przypomniała, że obecnie każda decyzja o zamknięciu szkoły wymaga pozytywnej opinii kuratora.
Bez pozytywnej opinii kuratora żadna placówka nie może zostać zlikwidowana – zaznaczyła. W tym roku szkolnym do kuratoriów wpłynęły 184 wnioski o likwidację szkół podstawowych. Do tej pory kuratorzy wydali 112 opinii pozytywnych i 65 negatywnych.
Spośród zgłoszonych szkół, w 25 nie było żadnych uczniów. Trzy placówki miały do 10 uczniów, a w kolejnych kilkunastu liczba uczniów nie przekraczała 40.
Za każdym razem, kiedy kurator wydał decyzję pozytywną, zagwarantowany jest dowóz dzieci do szkoły w placówkach publicznych. Żadna inna decyzja nie zostawała podjęta, ponieważ kurator przede wszystkim musi dbać o sieć szkół – podkreśliła Nowacka.
Ministra przytoczyła też dane z czasów rządów PiS. Wtedy, mimo pozytywnych opinii kuratorów, zlikwidowano łącznie 1435 szkół podstawowych, z czego 274 zamknięto tylko w 2020 roku.
Źródło: PAP, MEDIA