Spór jest wyjątkowo gwałtowny, bowiem dotyczy najbardziej obecnie kontrowersyjnych kwestii w naszym zaognionym klimacie politycznym. Podziały przebiegają wedle przewidywalnej linii - między kręgami prawicowymi i klerykalnymi z jednej strony a kręgami lewicowymi i równościowymi z drugiej.

Za Tęczowym Piątkiem opowiadają się oczywiście politycy Lewicy, Rzecznik Praw Obywatelskich oraz działacze i celebryci o liberalnych poglądach. Swój sprzeciw zdążyli już natomiast wyrazić politycy PiS, biskupi, Ordo Iuris, MEN i Rzecznik Praw Dziecka.

W piątek wieczorem młodzieżówki Wiosny i SLD - Przedwiośnie i Federacja Młodych Socjaldemokratów - zorganizowały przy Pomniku Warszawskiej Syrenki na stołecznym Powiślu potańcówkę, która miała zwrócić uwagę na cele i przesłanie Tęczowego Piątku.

Dlaczego to jest tak ważne? Wiele osób zadaje pytanie: po co? Po to, żeby szkoła była tym, czym powinna być: bezpiecznym miejscem dla wszystkich. Każdy powinien czuć się w szkole, jak u siebie, czuć się akceptowanym i czuć się po prostu bezpiecznie - powiedziała Anna Żukowska, rzeczniczka Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Przypomniała sprawę gimnazjalisty z Bieżunia, który 2015 r. popełnił samobójstwo. Pamiętamy o takich osobach, jak Dominik z Bieżunia, który niestety właśnie w szkole został zaszczuty przez swoich kolegów i koleżanki ze względu na swoją orientację seksualną - powiedziała Żukowska.

Prezydent Andrzej Duda pytany na antenie TV Trwam o kwestię edukacji seksualnej w szkołach w kontekście Tęczowego Piątku, odpowiedział wymijająco: Rodzina stanowi absolutny fundament społeczeństwa. Nie będzie rodziny, zostanie zniszczona rodzina - nie będzie narodu, nie będzie Polski. Więc dla mnie jasną sprawą jest, że rodzina ma znaczenie fundamentalne i musi być wspierana przez państwo, zasługuje na taką wszechstronną opiekę ze strony państwa. Cieszę się, że w tej chwili realizowana jest taka polityka, która właśnie to wspiera, broni rodziny, chroni ją, wspiera ją - to jest dla mnie bardzo istotne, ja w takiej polityce chce uczestniczyć.

Dużo mniej wstrzemięźliwie wypowiadają się politycy słynący z kontrowersyjnych zachowań. Krystyna Pawłowicz posunęła się do stwierdzenia, że "w piątek osoby seksualnie i obyczajowo zaburzone BĘDĄ w SZKOŁACH POLOWAĆ na swe przyszłe ofiary".

Po drugiej stronie barykady jest za to sporo głosów takich, jak ten wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, który apeluje: "Nie dajcie się zastraszyć. Nikomu! Stójmy po stronie młodzieży. Każdy jest inny. Każdy ma prawo być sobą".

"Ktokolwiek powie Wam, że jesteście bezwartościowymi homosiami czy dewiantami, nigdy nie będzie zasługiwał na zrozumienie, a krytykę. To Wasz dzień i celebrujcie go zgodnie z Waszymi przekonaniami. Wszyscy jesteśmy równi, a jednocześnie ważni" - to już z kolei odezwa Roberta Biedronia na Facebooku.

Głos w sprawie zabrała także Komisja Europejska. "Dziś w wielu polskich szkołach jest obchodzony #TeczowyPiątek. To dobry moment, żeby przypomnieć, że prawa osób #LGBT to prawa człowieka" - napisano na Twitterze polskiego oddziału KE i zamieszczono okolicznościowe wideo.

Bodnar: Tęczowy Piątek okazuje szacunek uczniom

Rzecznik Praw Obywatelskich zaznaczył na antenie Polsat News, że akcja Tęczowy Piątek polega na okazaniu szacunku uczniom, którzy szukają swojej tożsamości. Powiedział, że w szkole często takie osoby bywają wykluczone, osamotnione, stosuje się wobec nich przemoc psychiczną i fizyczną.

- W szkole są uczniowie, którzy mierzą się ze swoją tożsamością. (...) Przeżywają pewnego rodzaju rozterki. Szkoła to jest także miejsce, gdzie dochodzi do różnego rodzaju przemocy, w tym także do przemocy słownej, której następstwem często jest przemoc fizyczna. W szkole są także dzieci nieheteronormatywne, dzieci, które uznają, że nie są w stanie odnaleźć się w tej większości, poszukują swojej tożsamości. Te dzieci często czują się osamotnione, wykluczone na tle rówieśników – powiedział w wywiadzie.

Podkreślił, że właśnie dlatego akcja Tęczowy Piątek jest bardzo ciekawa. - Tzn. jest to akcja, która jest adresowana do nauczycieli, dyrektorów oraz uczniów, polegająca na tym, by okazać szacunek uczniom, którzy z tego powodu są inni – wytłumaczył, podkreślając również dalej, że Kampania Przeciw Homofobii "mówi o tym, że mamy także w swoim społeczeństwie osoby transpłciowe".

Stwierdził, że trudno zakazać uczniowi zamanifestowania swojej postawy. - Jeśli uczeń w ramach Tęczowego Piątku, solidarności, założy przypinkę lub element, który jest tęczowy, to trudno tego w jakikolwiek sposób zakazać – podsumował.

Bodnar odniósł się także do zarzutów Rzecznika Praw Dziecka, który na swoim Twitterze napisał, że "Rodzice mogą żądać przestrzegania prawa do wychowania. Adam Bodnar ma strzec praw wszystkich obywateli, a nie tylko wybiórczo określonych".

- Rzecznik ma problem z przeczytaniem mojego raportu rocznego, bo jak go przejrzy, to zobaczy, czym się zajmuję, a zajmuję się całym katalogiem praw i wolności jednostki – skomentował Bodnar słowa rzecznika praw dziecka. Zaznaczył też, że opowiada się po stronie Konstytucji i zakazu dyskryminacji. Ponadto stwierdził, że szkoła to jest miejsce, gdzie należy promować wartości, tolerancję i akceptację.

Nauczyciel Roku: Lęk przed tęczą to lęk przed światłem

Głos w sprawie zabrał także Przemek Staroń, nauczyciel filozofii i Nauczyciel Roku 2018.

"Nigdy, przenigdy nie wolno Wam w to zwątpić. Nie wolno Wam dać sobie wmówić, że ci smutni, nieszczęśliwi ludzie, którzy zamiast odkryć w sobie całe spektrum kolorów, wybierają krzywdzenie i znieczulicę, mają rację. Nie, nie mają. Oni wolą ciemności, bo boją się światła. Pięknego, czystego światła, które rozszczepia się na wszystkie kolory tęczy" - zaapelował do młodzieży na łamach fanpejdża nauczycielskiego "Protest z wykrzyknikiem".

"Lęk przed tęczą to lęk przed światłem, a jak, na podstawie legendy, mówił Platon: dziecku możemy wybaczyć, że boi się ciemności, ale tragedią jest, gdy człowiek dorosły boi się światła" - dodał.

O co chodzi w całej akcji?

Z badań wynika, że w Polsce blisko 70 proc. młodzieży LGBT ma myśli samobójcze, a połowa z nich zmaga się z objawami depresji. Młode lesbijki, geje, osoby biseksualne i transpłciowe regularnie dotyka przemoc motywowana homo- i transfobią, do której w 26 proc. przypadków dochodzi w szkole. Nastolatki LGBT wytchnienia nie doznają nawet w domu - jedynie 25 proc. z tych, które powiedziały o swojej orientacji i tożsamości płciowej rodzicom, spotyka się z akceptacją matek, a tylko 12 proc. z akceptacją ojców - podaje Kampania Przeciw Homofobii, organizator akcji.

- Chcemy, aby dorośli usłyszeli wreszcie głos nastolatków LGBT, poznali ich problemy i zrozumieli, dlaczego Tęczowy Piątek jest im tak bardzo potrzebny. Czas, aby wszyscy dorośli stanęli razem po stronie młodzieży! - apeluje Joanna Skonieczna z KPH.

W spotach promujących inicjatywę "Stoję po stronie młodzieży" wystąpili m.in. Małgorzata Rozenek-Majdan, Jerzy Radziwiłłowicz i Majka Jeżowska.

Tęczowy Piątek już w ubiegłym roku wzbudzał kontrowersje. Ministerstwo Edukacji Narodowej groziło nawet dyrektorom dyscyplinarkami. Jak zatem będzie przebiegała akcja w tym roku? - W odpowiedzi na prośby płynące ze strony kadry szkolnej, uczniów i uczennic oraz rodziców uczyniliśmy organizację Tęczowego Piątku jeszcze prostszą. Dlatego w tym roku nie prowadzimy listy zgłoszeń. Nie wysyłamy też żadnych materiałów. Wszystko, co potrzebne, czyli zbiór informacji o akcji, proponowane aktywności i plakaty do pobrania znajduje się na stronie www.teczowypiatek.org.pl - wyjaśnia Skonieczna.

Do akcji Tęczowy Piątek może dołączyć każdy - wystarczy wrzucić na media społecznościowe post z hasztagiem #TęczowyPiątek lub skorzystać z przygotowanej przez KPH nakładki na zdjęcie profilowe - informują organizatorzy.