"Pamiętam dobrze ideał swój, marzeniami żyłem jak król" - grupa nauczycieli wyśpiewuje swoją wersję "Wehikułu czasu" zespołu "Dżem". Mówią o niej "piosenka strajkowa". Pod zamieszczonym w mediach społecznościowych szybko pojawiają się komentarze. Wśród nich i taki: "Nauczyciele, nawet jak strajkują, to kreatywnie".

Takich piosenek w ostatnich dniach powstało dużo więcej. Wszystkie nagrywane są w pokojach nauczycielskich czy na szkolnych korytarzach. Wyrażają emocje. "Nie poddamy się, wstaje już kolejny dzień. Nie boimy się, choć policja w szkole jest. Bo siła nas, tak mocno trwa, zmienimy świat. My lubimy pracę w szkole, a nam radzą pójście w pole, by hodować krowy w łaty i mieć prawo do dopłaty. W TVP niezłe przekręty, że zarabiamy 5 tysięcy. A nas nie stać (takie racje) nawet na tanie wakacje" - to protest song z Torunia. Silna grupa nauczycieli ubranych na czarno śpiewa do akompaniamentu gitary.

W szkole podstawowej nr 3 w Dębnie powstała piosenka strajkowa pod muzykę Stefana Rembowskiego "Jadą wozy kolorowe". A słowa? Oddają to, co politykach myślą dziś nauczyciele: "Za podwyżkę kupię sobie mała broszkę. A za resztę wstawię zęby, uśmiech będę miał".

"Facet to świnia" zespołu Big Cyc zainspirowała kolejną grupę nauczycieli. Jak i w poprzednich przypadkach, zmieniono słowa. "To nie jest życie, lecz ja kocham je. Nie jestem świnią, choć ty tego chcesz. Belfer nie świnia, belfer dzisiaj zerem jest. I choć się stara jak może, krowa dziś ważniejsza rzecz". To słowa, które strajkujący wyśpiewali w czarnych okularach, ciemnych strojach i, najwyraźniej, równie ciemnych nastrojach.

"Po co mi studia pedagogiczne, dwa doktoraty. Kiedy chcę kupić nowa sukienkę, to biorę na raty" - śpiewa autorka psalmu do ministra edukacji. I pisze: "Z dedykacją dla tych nauczycieli, których lubiłam. Tych, których nie lubiłam - wiedzieli o tym, bo im uprzykrzałam życie. Nie przepraszam za to. Zasłużyli. Ale odwiedzam tych, których lubię i mi przykro, że tak mają, jak mają!".