Związek Nauczycielstwa Polskiego, który był organizatorem protestu podał, że do strajku pracowników oświaty przystąpiło w piątek ok. 40 proc. szkół i przedszkoli.
W piątek strajkowały szkoły i przedszkola we wszystkich 16 województwach, w większości w godzinach 7.30-15.30. Protest polegał na zbiorowym powstrzymaniu się pracowników oświaty od wykonywania pracy.
ZNP domaga się deklaracji, że do 2022 r. w szkole nie będzie zwolnień ani nauczycieli, ani pozostałych pracowników, i że do tego czasu żadnemu z nich warunki pracy - również finansowe - nie zmienią się na niekorzyść. Związek chce również podniesienia zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli o 10 proc.
W komunikacie Departamentu Informacji i Promocji MEN przesłanym PAP w piątek wieczorem, obok danych na temat zasięgu piątkowej akcji protestacyjnej przypomniano, że z inicjatywy minister edukacji Anny Zalewskiej w listopadzie ub.r. powołany został zespół do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty. - czytamy w komunikacie.
Podkreślono w nim także, że w związku z wprowadzaną reformą nie będzie zwolnień nauczycieli. zaznaczono.