Dziennik Gazeta Prawana logo

Zawodowa rewolucja w edukacji

15 lutego 2016, 07:35
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ławki w klasie
Ławki w klasie/Shutterstock
Lista profesji przyszłości, finansowanie nauki z Funduszu Pracy i weto kuratora przy otwieraniu nierokujących na sukces klas – oto pomysły MEN na uzdrowienie szkolnictwa kształcącego fachowców.

Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad reformą szkolnictwa zawodowego. Choć zapowiadano w tej sprawie ogólnopolskie konsultacje, już teraz wiceminister Teresa Wargocka zdradza w rozmowie z DGP pierwsze pomysły. – – mówi nam przedstawicielka resortu.

Na szczeblu wojewódzkim miałaby być tworzona lista deficytowych zawodów. MEN chciałoby także, przy współpracy z firmami, przewidywać, które zawody będą potrzebne w przyszłości. –– uważa wiceminister i dodaje, że sygnał, które zawody należy wciągnąć na listę priorytetów, powinien płynąć od pracodawców.

uważa prof. Mieczysław Kabaj z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. – – wskazuje.

Podobnego zdania jest Jolanta Kosakowska ze Związku Rzemiosła Polskiego. – – uważa. Przykładowo, jeżeli państwo chce rozwijać stocznie, to szkoły zawodowe powinny kształcić odpowiednich fachowców. Część odpowiedzi da też demografia. – – dodaje. Znaczenie mają też trendy społeczne – coraz większą wagę przypisujemy do tego, jak wyglądamy, więc można się spodziewać, że rynek będzie potrzebował np. kosmetyczek. – – przekonuje Kosakowska.

Pomysł podoba się także samorządowcom. –– przekonuje Sławomir Sosnowski, marszałek województwa lubelskiego. – – wylicza.

Wraz ze strategią kuratorzy oświaty mogliby wykorzystać nowe uprawnienia – zgłaszać sprzeciw, jeśli dyrektor zamierzałby uruchomić kierunek, na absolwentów którego nie będzie zapotrzebowania. – – ocenia Dariusz Wilczak, śląski wicekurator oświaty.

Na zagrożenia oddania nadmiernej władzy w ręce kuratorów zwraca uwagę Tadeusz Sławecki, były wiceminister edukacji narodowej. – – wyjaśnia.

Eksperci zwracają uwagę, że ważne jest, kto będzie finansował szkolnictwo zawodowe. – – przekonuje minister Wargocka.

– potwierdza Cezary Kaźmierczak ze Związku Pracodawców Prywatnych.

Inaczej na sprawę patrzy Sławecki. – – kwituje.

u – uważa Jolanta Kosakowska.

Natomiast prof. Mieczysław Kabaj wskazuje, że obecnie kształcenie zawodowe jest finansowane głównie z pieniędzy publicznych. Tymczasem połowę kosztów przygotowania zawodowego pracownika powinno ponosić państwo, a drugą pracodawca. Dopóki jednak na jedną ofertę pracy będzie przypadało 20 pracowników, zaangażowanie firm w edukację zawodową się nie zmieni. Dlatego potrzebne jest tworzenie nowych miejsc pracy i rozwój gospodarki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj