Nowe zasady dotyczące żywienia w szkołach nie wszystkim się podobają.
Minęły dwa tygodnie od wejścia w życie przepisów zakazujących tak
zwanego śmieciowego jedzenia w placówkach edukacyjnych.
Zobacz również
Narzekają zarówno niektórzy uczniowie, jak i ajenci sklepików szkolnych. Roman Podstawski, który prowadzi takie sklepiki w kilku placówkach w Nowym Sączu mówi, że znacznie spadły obroty, a to stawia pod znakiem zapytania dalszą działalność. - powiedział.
Nowe przepisy nie podobają się też niektórym uczniom, którzy sami chcieliby decydować o tym co kupować.
Zgodnie z nowymi przepisami w sklepikach szkolnych nie można sprzedawać na przykład chipsów, słodyczy i napojów gazowanych. W zamian w ofercie mogą się znajdować między innymi owoce i warzywa, jogurty i woda mineralna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane
Zobacz
|