Dziennik Gazeta Prawana logo

Efekt reformy? Darmowe podręczniki z poślizgiem

9 lutego 2015, 07:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Efekt reformy? Darmowe podręczniki z poślizgiem
Shutterstock
Czwartoklasiści i uczniowie pierwszych klas gimnazjów dostaną książki w październiku. Taki może być efekt wprowadzanej przez ministerstwo edukacji reformy.

Ale pedagogom nie podoba się nie tylko związane z nią faktyczne opóźnienie roku szkolnego – nawet do połowy października. Przestrzegają, że o tym, z jakich podręczników będą się uczyć dzieci, zdecyduje od przyszłego roku nie ich jakość, a cena. Co za tym idzie, bardzo prawdopodobne jest, że obniży się poziom nauczania. Takie opinie przeważają wśród dyrektorów szkół zapraszanych na spotkania z przedstawicielami MEN poświęcone zmianom.

CZYTAJ TAKŻE: Edukacyjne reformy żyją własnym życiem. Szkoły zmieniamy, ale nie wiemy, jak to działa>>>

Przewidywany poślizg z dostawą darmowych książek to bezpośredni rezultat przyjętych procedur. Niektóre szkoły dopiero 1 września będą znały dokładną liczbę uczniów. Tymczasem ta informacja jest niezbędna, by samorządy przydzieliły pieniądze na książki. A mają na to czas do 15 października.

Gimnazjum na komplet podręczników dla jednego ucznia dostanie 250 zł, a szkoła podstawowa 140 zł. Do tego po 25 zł na głowę na ćwiczenia. –– ocenia Irena Skwarek z gimnazjum w Woli Rębkowskiej. Jakość książek zejdzie więc na drugi plan.

Urzędnicy z MEN mówią dyrektorom: „negocjujcie”. Mają nadzieję, że przymuszone ustawą wydawnictwa obniżą ceny. Te tymczasem znalazły sposób, by mocniej związać ze sobą placówki oświatowe. Oferują komplet książek dla ucznia. Jeśli dyrektor kupi taki pakiet, zmieści się w dotacji. Jeśli jednak od danego dostawcy wybierze np. podręcznik tylko do jednego przedmiotu, będzie musiał zapłacić za niego więcej. Nauczyciele skarżą się, że takie naciski dodatkowo ograniczają ich możliwości wyboru i są nieuczciwe wobec mniejszych wydawców, specjalizujących się w książkach do niektórych przedmiotów.

A pozytywne skutki reformy? Do 2017 r. każdy uczeń podstawówki, gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej ma mieć zapewniony bezpłatny dostęp do podręczników do kształcenia ogólnego. Jak szacuje MEN, dzięki zmianom tylko w tym roku w kieszeniach rodziców zostanie 320 mln zł. Resort obiecuje, że przyjrzy się zgłaszanym przez pedagogów uwagom, choć czasu na poprawki jest niewiele.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj