Ile pracuje nauczyciel? Dużo!

| Aktualizacja:

Koniec mitów o krótkim czasie pracy nauczycieli. Polscy pedagodzy poświęcają na zawodowe obowiązki blisko 43 godziny w tygodniu, od września tego roku będą to nawet 44. A nie jak powszechnie się sądzi, 18 godzin. Takie dane wynikają z badania na temat pracy nauczycieli matematyki, przeprowadzonego przez Instytut Filozofii i Socjologii PAN na zlecenie międzynarodowej organizacji International Association for the Evaluation of Educational Achievement.

wróć do artykułu
  • ~polonistka
    (2012-04-01 21:35)
    Dziś niedziela, od 13.30 do 21 sprawdzałam klasówki maturzystom. Sąsiadka była z dziećmi na spacerze - moje miały być cicho, bo mama "w pracy". ale mamy luksusowo!!!
  • ~Lidia
    (2010-12-19 15:31)
    Najlepiej od świtu do ciemnej nocy dziećmi i młodzieżą szkoła niech się zajmie.
    To, że rodzice już nie widzą swoich dzieci, bo się mijają w drzwiach, też nikogo nie obchodzi. Niech zarabiają na kilku etatach ich rodzice i kpią z niskich zarobków nauczycieli. Po co też płacić za opiekę nad dzieckiem, jak dzecko przesiedzi w szkole a durny nauczyciel przypilnuje z półdarmo. Do zajęć popołudniowych przeznaczone są domy kultury, świetlice terapeutyczne.
  • ~ivmck
    (2010-12-16 01:22)
    U nas w szkole dodatek motywacyjny wnosi 5 zł / etat. Ciekawe kto by chciał dostać takim "de"motywatorem. Jakoś żadnego echa o tym ile faktycznie pracujemy, dalej MEN lansuje, że nauczyciel pracuje 18 godzin. Dlaczego nie płacą prezenterowi pogody za 10 minut pracy dziennie?
  • ~Iza
    (2010-12-06 09:51)
    Przed chwilą czytałam wieści ZNP, które dalej twierdzi, ze nauczyciel dyplomowany ma 4 500 zł. Przykro mi stwierdzić, ale ja mam 2 799zł. Skąd oni to mają? Zostaliśmy normalnie sprzedani ! Szkoła powinna być otwarta 24 na 24, a my pracujemy gratis. Może to do tego zmierza? Angażujemy się we wszystko za nic. Może czas skończyć z tym? Zabiorą nam wszystko, a my baranki ... godzimy się na to, bo tak trzeba. Czy ktoś nam da chleb za darmo? Ludzie walczmy o swoje godziwe życie i miejsce pracy.
  • ~bb
    (2010-11-26 08:54)
    niech policzą ile pracuje nauczyciel informatyki, który ma na głowie 80 komputerów, wspaniały system omikron, zszo i inne pierdółki, które nigdy do szkoły nie powinny trafić. mi wychodzi grubo ponad 60h. aha jeszcze strona www w joomla od zera do zrobienia
  • ~sarenka
    (2010-11-06 10:28)
    Jesteśmy elitą narodu, którą można pomiatać jak się da i ile się da. Posłusznie wykonujemy zarządzenia ministerstwa. W końcu szkoła to usługi. Jak to powiedział Otto Bismarck: szkoła jest od uczenia, a nie od rządzenia. A w szkole np. gimnazjalnej nikt nie ma ochoty się uczyć, tylko rządzić. Przerost praw ucznia nad obowiązkami. A wszelkie innowacje w w szkolnictwie są po to, aby nauczyciel się nie nudził, a dostawał do głowy.
  • ~gw
    (2010-11-01 20:04)
    O ile dobrze pamiętam, te godziny kartowe były wynikiem targowania się związków z rządem- pamiętacie parę lat temu chciano nam zwiększyć pensum do, bodajże, 23 godzin. To oznaczałoby,że komuś trzeba kilka godzin zabrać aby uzupełnić pensum innym, czyli liczne zwolnienia. Na to związki nie wyraziły zgody ale w zamian za to mamy te dwie godziny które jednak nie są wliczane do pensum. One mają się mieścić w naszym 40 godzinnym tygodniu pracy -a że na ogół pracujemy więcej to ministerstwo na pewno wie...
  • ~Monia
    (2010-10-21 20:16)
    Jestem nauczycielką z dwunastoletnim stażem. Na zajęciach "karcianych" z języka polskiego mam zarówno uczniów piątkowych, jak i dyslektycznych i jednego z upośledzeniem. Jak pracować w takiej grupie? Według planu lekcji taki termin zajęć odpowiada tym właśnie uczniom.
  • ~Alek
    (2010-10-18 09:28)
    Czy ZNP może wystapić do Trybunału w sprawie darmowych godzin pracy?
  • ~Bronka
    (2010-10-08 10:18)
    Respondent "Roberto" to mi pachnie na odległość miłością bliźniego czyli PIS-em.
    O ile jesteś nauczycielem ( byle nie religii) to powinieneś trochę myśleć a u Ciebie tego brakuje. Ale cóż mi szkodzi pozdrowić wszystkich " mocherów".
  • ~Gość
    (2010-09-27 17:30)
    Karciane godziny powinni mieć przedmiotowcy a nie bibliotekarze,wychowawcy świetlic itp.Tylko dydaktycy.
  • ~młody nauczyciel wychowawca
    (2010-09-27 00:54)
    Poza tymi godzinami z pensum dochodzi jeszcze wiele innych zajęć. Choćby obciążenie psychiczne i przenoszenie pracy do domu. Są jeszcze wszelkiego rodzaju konflikty między gronem pedagogicznym a młodzieżą. Wszyscy są bardzo roszczeniowi i tylko słychać ciągłe pretensje. Pracuje w tym zawodzie 5 lat i już zastanawiam się nad jego zmianą
  • ~aaaa
    (2010-09-18 16:09)
    Chcę pracować osiem godzin dziennie w szkole, a nie robić szkoły z własnego mieszkania. Nie wiem, czy jest jeszcze jakiś zawód, gdzie dopłaca się z własnej kieszeni do pracy zawodowej: własne długopisy, notesy, papier ksero, tusze, sprzęt komputerowy i długo by wymieniać...
    Czy ministerstwo pomyślało skąd brać dzieci na zajęcia z "karcianych" godzin? Robić łapanki na boisku? Mały szantaż wobec rodziców? Inne propozycje?
  • ~praktyka a nie teoria
    (2010-09-17 20:30)
    Nasze ministerstwo chyba nie ma pojęcia o szkolnej rzeczywistości. O tym, jak jest naprawdę, wiemy tylko my- praktycy. Może Sz. P. Hall przyjdzie popracować do miejskiej szkoły, gdzie klasy po 30 osób (proponuję język polski), sekretarka żyjąca w komitywie z dyr. z wielką łaską coś skseruje, a nauczyciel jakimś cudem ma się znaleźć, równo z dzwonkiem, na dyżurze... U nas podwyżki to mydlenie oczu- dają 7%, a dokładają darmową "karcianą". A wymagania coraz bardzie nierealne i spychanie odpowiedzialności za dziecko z rodziców na belfrów!
  • ~niki
    (2010-09-15 21:06)
    Zgadzam się z poprzednikami. Także chętnie spędziłabym w szkole 8 godz., tam wykonała wszystkie zadania, sprawdziła zadania, a nie tachała ciężkich zeszytów do domu. Chętnie oszczędziłabym na własnym prądzie, pracując w szkole na kopie ( jeślibym się dostała oraz gdyby był sprawny).
  • ~martusia z angielskiego
    (2010-09-10 15:15)
    zal mi jakiegos franka zal
  • ~nauczyciel praktyk
    (2010-09-10 15:14)
    łol fajnie jak dla was dla mnie nie zal nie lubie zadnej szkoly chba ze szkola komputerowa
  • ~k_cka
    (2010-09-07 21:43)
    U mnie w szkole (sportowa) zaczął się cyrk z wyrywaniem dzieci żeby zrobić te nieszczęsne kartowe. Horror. Dzieciaki rano przed lekcjami mają treningi, po lekcjach też. Nie ma jak tego zrobić - chyba , że po całym ich dniu nauki i treningów - to wypada średnio o 18. Ani one na to nie mają ochoty (dziiiiwne) ani ja. Poza tym to jest w moim przypadku dwukrotne przychodzenie do pracy - kto zwróci za dojazdy? No chyba, że będę tkwić w pracy od 7.30 do wieczora. Rano bywa, że startują dzień treningiem już o 7.00 - to może zwołać towarzystwo na 6 rano? Nauczycieli jest ok.50 - to daje ok 100 godzin dodatkowo w szkole, gdzie i bez tego brakuje sal. Czy to normalne, że ja, ( i nie tylko ja) nauczyciel języka mam dzieci pilnować w świetlicy szkolnej albo prowadzać na basen przez ulicę? To tak ma być wykorzystany nauczyciel i jego możliwości w imię chorego pomysłu dokładania pracy za darmo? Nie mogę pracować z tymi dziećmi, z którymi powinnam, bo po prostu nie mają na to czasu. No to "wspieram działania opiekuńcze" tam, gdzie powinien być zatrudniony na etacie nauczyciel świetlicy. Chyba, w sumie, o to chodziło...
  • ~mp
    (2010-09-05 16:48)
    30 lat w szkole
    bardzo chętnie codziennie popracuję w szkole 8 godzin, w domu nie będę myśleć o szkole, nie będę wykorzystywać swojej drukarki ,ksera, kartek, pisaków itp W jakim zawodzie pracuje się bez wynagrodzenia za dodatkowe godziny?
  • ~Reni
    (2010-09-05 13:09)
    O tym ile pracujemy wiemy niestety tylko my i nasze rodziny.

Może zainteresować Cię też: