W oświadczeniu, pod którym podpisali się przewodniczący KEP abp Tadeusz Wojda, zastępca przewodniczącego abp Józef Kupny i sekretarz generalny KEP bp Marek Marczak, czytamy, że "lekcje religii nie są przywilejem Kościoła", lecz "konstytucyjnym prawem uczniów i rodziców, wynikającym z zasady wolności sumienia i wyznania oraz prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami".
"Nakaz umieszczania lekcji religii przed lub po innych zajęciach szkolnych, redukcja wymiaru nauczania do jednej godziny tygodniowo, możliwość łączenia klas oraz usunięcie oceny z religii ze średniej ocen prowadzą do ich marginalizacji w polskiej szkole. Dlatego apelujemy o niezwłoczne przywrócenie właściwego miejsca tym zajęciom i podjęcie realnego dialogu z przedstawicielami wspólnot religijnych" - czytamy w oświadczeniu.
Biskupi o edukacji zdrowotnej
Biskupi odnieśli się również do faktu, że od 1 września edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym dla wszystkich uczniów. Zaznaczyli, że doceniają potrzebę edukacji zdrowotnej w szkole i jej znaczenie dla profilaktyki chorób, zdrowia psychicznego oraz odpowiedzialnych postaw społecznych. Jednocześnie zastrzegli, że ich obawy dotyczą "wizji człowieka, małżeństwa i rodziny, jaka wyłania się z założeń programowych oraz publikowanych podręczników".
Według biskupów seksualność powinna być przedstawiana w perspektywie relacji małżeńskich i rodzinnych. "Niepokoi także brak jednoznacznego stanowiska, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny" - dodali.
Szefowa MEN: Biskupi próbują wywołać awanturę
Biskupi, jak co roku przed 1 września, próbują wywołać awanturę - stwierdziła Barbara Nowacka w TVN24. Dodała, że "biskupi nie mają prawa ingerować w podstawy programowe".
Czemu atakują edukację zdrowotną? Zależy im na tym, żeby młodzież nie wiedziała, jak bronić się przed złym dotykiem? Zależy, żeby młodzież nie wiedziała, jak dbać o swoje zdrowie, jak się szczepić? Naprawdę te uderzenia biskupów w edukację zdrowotną pachną Braunem - powiedziała.
Podkreśliła, że część dotycząca zdrowia seksualnego jest "przedmiotem nieobowiązkowym". Zaznaczyła, że "trochę żałuje" takiej decyzji, ale taka jest "pewna cena spokoju społecznego, również dla nauczycieli".
Nowacka: Młodzi ludzie uciekają od lekcji religii
Barbara Nowacka powiedziała, że "młodzi ludzie uciekają od lekcji religii i ten odpływ widać z roku na rok coraz wyraźniej". I jaka jest propozycja biskupów? "Nie no, zróbmy obowiązkową religię lub etykę i wtedy na pewno młodzież wróci do kościoła". Może odrobina refleksji? Czemu Polacy w ogóle odsuwają się od Kościoła, czemu społeczeństwo się laicyzuje, jaki to ma związek chociażby z ingerencją biskupów w politykę, ich udział w działaniach przeciwko kobietom albo pewne rozpasanie kleru, które oglądamy? - kontynuowała.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
