Sławomir Broniarz, szef ZNP zapowiedział, że manifestacja nauczycieli w ostatni dzień wakacji, wydarzy się zgodnie z planem. Bardzo zależy nam na powiązaniu systemu wynagradzania nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w kraju. Uważamy, że byłoby to rozwiązanie modelowe i docelowe. Aby jednak dojść do tego poziomu, proponujemy stopniowe zmniejszanie obecnej różnicy. 15-procentowa podwyżka byłaby jednym z etapów dochodzenia do tego rozwiązania, przy założeniu, że cały proces mógłby zostać rozłożony na dwa–trzy lata - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Połowa nauczycieli przekroczyła II próg podatkowy
Odniósł się także informacji MEN o tym, że połowa nauczycieli przekroczyła w ubiegłym roku II próg podatkowy. Skoro jest tak dobrze, to dlaczego brakuje 15-20 tys. nauczycieli. Skoro tak dobrze zarabiamy, mamy tak lukratywne umowy i lekką pracę, to dlaczego tych nauczycieli brakuje? – pytał retorycznie na antenie stacji.
Urszula Woźniak, wiceprezes ZNP, mówiła natomiast w "Strefie Edukacji" o manifestacji i o tym, co po niej. Przez czerwiec, lipiec i sierpień prowadziliśmy kampanię informacyjną, pisaliśmy do posłów i spotykaliśmy się z nimi w poszczególnych województwach - mówiła.
ZNP: Mamy rozpisane działania miesiąc po miesiącu
Jak dodała, przygotowano także harmonogram działań do końca roku. Mamy rozpisane działania miesiąc po miesiącu, w różnych miejscach. Nie o wszystkim mogę dziś powiedzieć - stwierdziła.
W tym roku nauczyciele otrzymali 3 proc. podwyżki. Może się okazać, że w przyszłym roku będzie to zero proc. Związki zawodowe domagają się 15 proc. zwiększenia wynagrodzeń. MEN tłumaczy, że te decyzje należą do rządu i Ministerstwa Finansów.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
