W czasie egzaminów maturalnych zdjęcia arkuszy były publikowane w mediach społecznościowych każdego dnia i to zaledwie kilka minut po rozpoczęciu egzaminu. Można było je zobaczyć m.in. w serwisie X oraz na grupach na Discordzie. To dowód na to, że część maturzystów nie tylko wnosiła na salę telefony mimo zakazu, ale w dodatku korzystała z nich w trakcie egzaminu.
Przecieki arkuszy do mediów społecznościowych
Dr Karol Dudek-Różycki, nauczyciel chemii i wykładowca UJ uważa, że przecieki arkuszy do mediów społecznościowych najbardziej bulwersująca sprawa podczas tegorocznych matur. Jego zdaniem stawia to pod znakiem zapytania cały proces egzaminacyjny.
Już kilka minut po rozpoczęciu egzaminu arkusz z chemii pojawił się w internecie, a zdjęcia wykonane przez zdającą w jednej chwili mogły zobaczyć dziesiątki tysięcy osób. To sytuacja skandaliczna, niemoralna i podważająca sens wielomiesięcznych przygotowań uczniów, którzy poświęcają na naukę ogrom czasu i wysiłku. Trudno nie postawić pytania, dlaczego mimo podobnych incydentów w poprzednich latach nie udało się skutecznie ograniczyć tego zjawiska - powiedział Dudek-Różycki w rozmowie ze Strefą Edukacji.
Wiceszefowa MEN o zmianach na maturach
Jego zdaniem ogromna skala wycieków, do jakich doszło w tym roku "ośmiesza procedury egzaminacyjne." Podważa także zaufanie do całego systemu egzaminacyjnego. Naukowiec zwraca uwagę, że mimo podobnych incydentów w poprzednich latach nie wprowadzono rozwiązań, które mogłyby skutecznie ograniczyć to zjawisko.
W drugim dniu matur Katarzyna Lubnauer, wiceszefowa MEN mówiła w RMF o tym, jak według niej powinien wyglądać ten egzamin w przyszłości. Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że w czasach sztucznej inteligencji, w czasach, w których można mieć okulary ze sztuczną inteligencją, nawet nie trzeba wynosić tej pracy, jeżeli w ten sposób korzystamy, więc musimy w przyszłości podobnie pomyśleć - stwierdziła wiceminister. Dodała, że będą musiały powstać centra egzaminacyjne, w których nie ma dostępu do Internetu, w których rzeczywiście uczniowie piszą bardzo w kontrolowanych warunkach.