Podczas spotkania z Krajową Sekcją Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" Ministerstwo Edukacji Narodowej przedstawiło wstępne założenia zmian dotyczących organizacji czasu pracy nauczycieli. Z przedstawionych związkowcom informacji wynika, że MEN planuje m.in.:
- wprowadzenie definicji czasu pracy nauczyciela, zgodnie z którą nauczyciel pozostaje w dyspozycji pracodawcy w szkole lub w innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy,
- określenie zasad pracy w godzinach nadliczbowych,
- zbliżenie systemu pracy nauczyciela do zadaniowego czasu pracy,
- wprowadzenie okresu rozliczeniowego od 4 do 6 miesięcy,
- wprowadzenie obowiązku ewidencjonowania czasu pracy nauczycieli.
Rekompensata za godziny nadliczbowe. Propozycja MEN
Proponowane rozwiązania MEN przewidują również, że: rekompensata za godziny nadliczbowe mogłaby mieć formę czasu wolnego albo wynagrodzenia. Czas wolny miałby być udzielany dopiero w kolejnym okresie rozliczeniowym. Sposób rekompensaty za pracę w godzinach nadliczbowych zależałby od decyzji dyrektora szkoły, co w praktyce oznacza pozostawienie tej kwestii arbitralnej decyzji pracodawcy - uważa nauczycielska "Solidarność".
MEN zapowiada również wprowadzenie wynagrodzenia za opiekę podczas wycieczek szkolnych w formie procentu wynagrodzenia zasadniczego. Jednak przedstawiono żadnej konkretnej propozycji wysokości tego świadczenia.
Związkowcy o zwiększaniu obciążeń nauczycieli
Według Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" te propozycje rodzą realne zagrożenie dalszego zwiększania obciążeń nauczycieli. Związek zauważa, że w propozycji MEN nie przewiduje się określenia dobowej normy czasu pracy nauczyciela, nie wskazuje się jednoznacznie, że to pracodawca odpowiada za ewidencjonowanie czasu pracy, a dyrektor szkoły miałby samodzielnie ustalać zakres zadań nauczyciela, który mógłby być dowolnie zmieniany w trakcie okresu rozliczeniowego. Oprócz tego sposób prowadzenia ewidencji czasu pracy miałby być pozostawiony decyzji dyrektorów szkół, praca w godzinach nadliczbowych miałaby być wykonywana na polecenie dyrektora, na nauczyciela miałby zostać nałożony obowiązek zgłaszania dyrektorowi możliwości przekroczenia tygodniowej normy czasu pracy.
Nauczyciel może pracować 12 godzin dziennie?
"Brak określenia dobowej normy czasu pracy oznacza, że w praktyce nauczyciel może zostać zobowiązany do wykonywania pracy przez wiele godzin dziennie, a czas pracy może w niektórych przypadkach sięgać nawet 12 godzin dziennie." - zauważają związkowcy.
W ocenie związku, pomysł MEN zapewniają słabszą ochronę czasu pracy niż standardy obowiązujące w Kodeksie pracy. W praktyce może oznaczać: dalsze zwiększanie liczby zadań powierzanych nauczycielom, przerzucenie odpowiedzialności za przekroczenie czasu pracy na samych nauczycieli, możliwość dowolnego kształtowania zakresu obowiązków nauczyciela na poziomie szkoły.